Niemieckie złoto i amerykańskie banki.

sejf-pelen-zlota[1]

Minął już niemalże rok od czasu, kiedy opowiadałem na NA perypetie niemieckiego zlota, jakie przechowywane jest w bankach amerykanskich, angielskich i francuskich. Niemcy poprosili wówczas grzecznie o przysłanie swojego zlota do ich kraju i już od roku sytuacja ta tkwi w martwym punkcie, gdy okazało się, że tego złota tak naprawde nie ma…

Niemcy są nie tylko jednym z najbardziej wpływowych i silnych ekonomicznie krajów na świecie, ale także mają drugie co do wielkości po amerykańskich – rezerwy złota, co mówi samo za siebie. Tymczasem zagraniczne banki przyznały, że mają jakiś problem z niemieckim złotem i aby je oddać, muszą je jeszcze raz przetopić w nowe sztabki, co rodzi kilka pytań:

1-Jakie złoto bedzie przetapiane i czy bedzie to oryginalne niemieckie złoto z lat 50-tych i 60-tych?
2-Dlaczego Bundesbank nie opublikował listy z numerami starych złotych sztabek?
3-Dlaczego Bundesbank nie opublikował listy z numerami nowych złotych sztabek?
4-Jak to sie stało, że niektóre z przechowywanych w bankach sztabek zniknęły i na czym polega fizyczne zabezpieczenie takiego bogactwa?
5-Kto przetapia złoto w sztabki i w jakim miejscu jest to robione? Czy amerykańska Federal Reserve posiada urządzenie do przetapiania złota?
6-Kto jest świadkiem podczas procesu przetapiania i formowania nowych sztabek?
7-Czy istnieje raport z przeprowadzenia takiej operacji z odpowiednimi podpisami i kto jest na nim pdpisany?
8-Dlaczego zrobiono to w USA a nie np. we Franfurcie czy Hanau, gdzie mieszczą sie najlepsze przetapialnie metali szlachetnych na świecie i można tam z dużą precyzją okreslić czystość kruszca? Gdyby całą operację Bundesbank zlecił niemieckim przetapialniom, rozmaite teorie konspiracji na temat tego złota nie miałyby racji bytu.

sejf pelen zlota

Pytania te każą się zastanowić nad działaniem całej powojennej struktury finansów. Dziś nikt nie jest w stanie powiedziec jaka jest dokładnie ilość złota znajdująca się w światowych skarbcach. Informacje te utajniono pod pozorem tego, że jest to kruszec o znaczeniu strategicznym. Nikt też nie wie, jaka część tego zlota pochodzi z rabunku jakiego dokonali Niemcy podczas II Wojny Światowej i jaki jest udzial tego ogromnego bogactwa w finansowaniu rozmaitych tajnych projektów. Duża część tego złota została przejęta przez zwycieskich Aliantow i nigdy nie była zwrócona prawowitym właścicielom. Interesująca jest rola w tym procesie holenderskiego księcia Bernharda i szefa Deutschebank Hermana Josefa Absta, którzy zalożyli nieformalną organizację znaną dziś pod nazwą Bilderberg.

niemieckie zloto

To co dzieje sie dziś z niemieckim złotem przypomina nieco historię z 1928 r., kiedy prezydent ówczesnego Reichsbanku Hjalmar Horace Greeley Schacht wizytowal sejfy amerykańskiej Rezerwy Federalnej, chcąc osobiście dokonać inspekcji złożonego tam niemieckiego złota. Towarzyszący mu szef FR – Ben Strong – nie potrafił go jednak odnaleźć. Schacht jednak tym się nie przejął mówiąc, że złoto na pewno się znajdzie…. Co ciekawe w procesie norymberskim Schacht dostał zaskakująco lekki wyrok. Ciekawe dlaczego? :) Czyżby obawiano się, że wyjawi jakieś ciemne, bankowe tajemnice?

W artykule pt: “Is Germany’s Gold Housed in New York, Paris and London All Gone?” (“Czy niemieckie złoto przechowywane w Nowym Jorku, Paryżu i Londynie przepadło?”) zamieszconym na stronie zerohedge.com można przeczytać:

“Bundesbank jest opiekunem niemieckiego złota, wartego ponad 125 mld. dolarów. Bundesbank ma obowiązek informować obywateli o tym, co sie z tym złotem dzieje. Powinien być przeprowadzony fizyczny audyt, niezależny raport na temat warunków przechowywania kruszcu i opublikowanie listy złotych sztabek w narodowych i międzynarodowych sejfach. Mimo, że w chwili obecnej Bundesbank ma doskonałą okazję aby to zrobić korzystając z częściowej repatriacji złota, nie udalo mu się zdobyć dowodu, że przynajmniej 37 ton (z 1500 ton niemieckiego złota przechowywanego w Nowojorskiej Rezerwie Federalnej) ciągle istniało w 2013 r. w formie oryginalnych sztabek z lat 50-tych i 60-tych. Zamiast tego Niemcy są właścicielem 3 tys standardowych (LGD) sztabek, co niczego nie udowadnia i nie daje pewności, że przez dekady nie używano tego zlota do manipulowania cenami kruszców.

Jest ciągle możliwe a nawet prawdopodobne, że stare niemieckie sztabki sprzedano dawno temu lub mają obecnie wielu wlaścicieli lub są zabezpieczeniem dla funduszy inwestycyjnych handlujących derywatywami złota.”

Odyseja niemieckego złota trwa.

by Autor: chris miekina

Główne arterie Internetu na mapie Świata

mapa-internetu-1[1]

Mówi się, że Internet pokonuje wszelkie przeszkody geograficzne, nie liczy się dla niego odległość ani granice państw, a komunikacja jest niczym nieskrępowana. To jednak nie do końca prawda i warto sobie to uświadomić. Podłożem Globalnej Sieci są całkowicie fizyczne, namacalne elementy, które podlegają zwykłym prawom fizyki i które można spokojnie nanieść na mapie Świata. Tym właśnie zajmuje się Telegeography — firma gromadząca dane telekomunikacyjne z całego świata. Właśnie opublikowana została najnowsza mapa, przedstawiająca stan okablowania podmorskiego na rok 2014.

Grafikę można pobrać ze strony wydawcy, dostępna jest także mapa interaktywna, którą można oglądać w przeglądarce. Warto zwrócić uwagę na to, ile połączeń dochodzi do wybrzeży Wielkiej Brytanii — nie powinno już dziwić, że brytyjski wywiad tak sprawnie monitoruje komunikację.

Na mapie uwzględnione zostały 263 połączenia już działające oraz 22, które zostaną uruchomione do końca 2015 roku. Na mapie nie ma jeszcze kabla AAE-1 (Azja-Afryka-Europa, ma mierzyć 25 tysięcy kilometrów, na ląd „wyjdzie” w 12 krajach, jego cena została oszacowana na około 600 milionów dolarów), który zostanie oddany do użytku prawdopodobnie w 2016 roku. Ubiegłoroczna mapa prezentowała 224 połączenia, wersja z 2012 roku zaś jedynie 150.

Przy tej okazji warto przyjrzeć się także dodatkowym danym, które udało się zebrać w ciągu ostatniego roku. Oczywiście infrastruktura nie jest bezawaryjna, ale za 90% uszkodzeń odpowiadają czynniki środowiskowe i ludzie. Na 100 awarii w latach 2008-2011 38 miało miejsce z powodu aktywności związanej z połowem ryb, 25 w wyniku błędu przy zakotwiczeniu statków i 8 z powodu innych wypadków, w których ludzie mieli spory udział. Czynniki środowiskowe odpowiedzialne są za 14 awarii, 6 miało miejsce gdyż zawiodły jakieś komponenty i ostatnie 6 zostało zaklasyfikowanych jako „inne”. Czas, jaki trzeba poświęcić na naprawienie łączy, zależy od wielu czynników, może to zająć nawet miesiąc.

Autor: Anna Rymsza (Xyrcon)
Źródło: Dobre Programy

Nomura: wieczorne prognozy dla EUR/USD i USD/JPY

p69[1]

Z powodu silnego oporu tygodniowego i odwrócenia poniżej poziomu 1.39, Nomura – japońska spółka holdingowa świadcząca usługi na rynkach finansowych – prognozuje spadki na eurdolarze. W dzisiejszej wypowiedzi przedstawicieli spółki czytaliśmy między innymi:

„Ceny z zeszłego tygodnia zatrzymały się na starych dołkach punktów pivota, zrealizowała się jednocześnie korekta ABC w zakresie fal Elliota. Przy zamknięciu fali-(2) spodziewamy się wznowienia trendu spadkowego od poziomu 1.39.”

Na poziomie 1.3650 zauważyć można niewielką strefę pivota – chwilę później spadek poziomu wsparcia do 1.3580. Opór na poziomie 1.3717/40. Aby potwierdzić tę pespektywę musimy jednak poczekać do piątku i sprawdzić czy cena zamknie się poniżej lipcowego trendu wzrostowego (1,3668).

Odnośnie tego poglądu, Nomura zdaje się podchodzić bardzo ostrożnie do EUR/USD i czeka na zajęcie krótkich pozycji po korekcie fali-(2) i początkowego wyprzedania rynku. Jak podają jednak przedstawiciele przedsiębiorstwa nie jest to prognoza o dużym stopniu prawdopodobieństwa.

Co do pary USD/JPY Nomura zwraca uwagę na zmianę spadkowego trendu i dobicie do wysokich poziomów – podnosi to obawy dotyczące osiągnięcia kolejnych marginalnych szczytów.

„Długoterminowa fala może implikować niekoniecznie udaną tendencję wzrostową a nagła wyprzedaż na poziomie 105,44 z całą pewnością nie jest czystym sygnałem, którego moglibyśmy oczekiwać od nowych spadków. Ceny oddaliły się jak na razie od linii krytycznego wsparcia spodziewamy się jednak powrotu do poziomu 102,86 i dalszego wspierania wzrostu.”

Kluczowym punktem oporu, który Nomura poleca obserwować jest dawny dołek w przypadku punktu pivota na 102,86 z niewielkim oporem powyżej na 103,00/60. W stosunku do fali-(2), fala-(4) potrzebowała więcej czasu aby się uformować. Utrzymanie poziomu 101,77 jest obecnie niezwykle ważne nie tylko ze względu na cenę, ale również z perspektywy czasu.

Zgodnie z tym poglądem, Nomura podobnie jak na eurodolarze podchodzi zachowawczy do USD/JPY czekając na możliwość otwarcia długiej pozycji przy ewentualnym osiągnięciu dołków przez falę-(4).

TAJEMNICE KSIĘŻYCA cz.2

TAJEMNICE KSIĘŻYCA

Go get Adobe Flash Player!

Boskie oko na niebie.
W prastarych staroindyjskich eposach „Ramajana” i „Mahabharata” można znaleźć fragmenty opisujące tkwiącą w przestrzeni kosmicznej stacje – latające miasto boga Brahmy. Jak wynika z przeliczenia używanych wówczas – czyli około siedem tysięcy lat temu – jednostek miar, stacja ta tkwiła pomiędzy orbitą Księżyca a Ziemią, okresowo przesuwając się za naszego satelitę. Byłaby wiec „sztucznym satelitą naszego Księżyca”. Nie jest możliwe, by jakikolwiek okruch skalny mógł zostać przechwycony przez pole grawitacyjne Księżyca i krążyć wokół niego – siła przyciągania Ziemi z łatwością by go oderwała. Wiec jeśli cokolwiek krążyło wokół Księżyca, musiało być wytworem inteligencji celowo tam umieszczonym.
Wszelkie próby zaobserwowania tej hipotetycznej „stacji” sprzed wieków spełzły na niczym, chociaż…? 9 lutego 1982 r., podczas stanu wojennego, gdy nikomu nie przyszło nawet na myśl, żeby obserwować pełne zaćmienie Księżyca widziane w Warszawie, tzw. „Grupa Badań UFO” zauważyła przez dwudziestokrotną lunetę obcy obiekt znajdujący się w kierunku „odsłonecznym” Księżyca, tj. po stronie przeciwnej niż sierp naszego satelity zakrywanego cieniem Ziemi. Wówczas, niestety, nie mieliśmy możliwości sfotografowania tego obcego obiektu. Trzeba było czekać na powtórkę zaćmienia aż do 16 września 1997 roku. Tym razem nie przegapiliśmy okazji. O godzinie 19.34 przez 4 sekundy naświetlano nisko czulą błonę fotograficzną (jest ona zdolna wychwycić i zarejestrować niewidzialną dla oka podczerwień), fotografując to samo miejsce ze statywu przez teleobiektyw o ogniskowej 300 mm. Tym razem bez pudla! Nie mogliśmy jednak wiedzieć, jak daleko ten obiekt będzie się znajdował od zaciemnionej tarczy Księżyca i uchwyciliśmy go już prawie na krawędzi klatki – ale jest, w pięknej malinowej aureoli. Otrzymane w ten sposób zdjęcie jest z całą pewnością pierwszą na świecie fotografią obiektu, który znajduje się w kosmosie w tym samym miejscu co najmniej od 15 lat (biorąc pod uwagę poprzednie zaćmienie) i choćby z tego względu nie można go zaliczyć do kategorii „zwykłych UFO”, które by już dawno stamtąd odleciało. Warto czasami popatrzeć na Księżyc, choćby przez lornetkę.

Kosmiczny orzech do zgryzienia.
Wielu naukowców badających Księżyc nawet nie chce słyszeć o Kosmitach, bazach Obcych i o sztucznym pochodzeniu naszego satelity. Probują znaleźć naturalne przyczyny zagadkowych zjawisk zachodzących na Srebrnym Globie. Jednym z nich są znajdujące się pod powierzchniami księżycowych „mórz” maskony (z angielskiego mas concentration) – wielkie skalne bryły, prawdopodobnie asteroidy, które niegdyś spadły w gorącą lawę i zastygły w niej. Owe maskony, dzięki swojej wielkiej masie, zwiększają siłę księżycowego ciążenia. Pytanie – dlaczego wszystkie 11 maskonów znajduje się po „naszej” stronie Księżyca, a także skąd się wziął jeden maskon ujemny – to znaczy taki, który zamiast zwiększać siłę ciążenia, osłabia ją! Jest tez zagadka, dlaczego większość wielkich księżycowych kraterów (20) znajduje się po „naszej” stronie Srebrnego Globu, a tylko 3 z nich po stronie ciemnej. Nie mówiąc już o tym, że geolodzy w żaden sposób nie potrafią wyjaśnić, dlaczego kratery,różniące się tak bardzo rozległością – od kilkunastu centymetrów do kilkuset kilometrów średnicy – maja podobną głębokość.
Astronomowie zastanawiają się, dlaczego tak wielki satelita naszej planety zachowuje się jak mała planetoida przechwycona przez olbrzyma. Czasem układ Ziemia – Księżyc bywa nazywany układem podwójnym, a to ze względu na zaskakującą wielkość naszego satelity. Jednak w przeciwieństwie do zwykłych układów podwójnych, oba ciała niebieskie nie obiegają wspólnego środka. Księżyc obiega Ziemię. Takich pytań bez odpowiedzi jest o wiele więcej. Księżycowe zjawiska ujawniają luki w naszej wiedzy i naprawdę dają się wyjaśnić jedynie dzięki fantastycznym hipotezom. Kto wie, może nie są one tak bardzo fantastyczne? Może tak naprawdę znamy już odpowiedz na większość tych i podobnych im pytań, tylko w nie nie wierzymy?

TAJEMNICE KSIĘŻYCA cz.1

TAJEMNICE KSIĘŻYCA

Go get Adobe Flash Player!

Wydawałoby się, że nie ma ciała niebieskiego mniej tajemniczego niż nasz satelita – Księżyc. Co noc widzimy jego tarcze połyskującą na niebie. Znamy z grubsza jego oddziaływanie na Ziemię i żyjące na niej stworzenia i rośliny. Jest jak do tej pory jedynym poza nasza planeta miejscem w kosmosie, gdzie człowiek postawił swą stopę. Niewielu z nas zdaje sobie sprawę, ze wielu naukowców i badaczy patrzy na Księżyc podejrzliwie, odnotowując skrupulatnie związane z nim tajemnicze zjawiska. Niektóre z nich maja swoja dokumentacje fotograficzna, inne wydają się fantazjami. Łączy je jedno – silna wiara, ze Księżyc skrywa przed nami niejeden sekret.

Przy tworzeniu się planet i księżyców, główną rolę odgrywają dwie siły. Pierwsza z nich jest obecna w całym Wszechświecie, jest to siła grawitacji. To ona powoduje, że w jednym miejscu gromadzą się okruchy gwiezdnego pyłu. Drugą siłą jest pole magnetyczne, które gromadzi cząstki naładowanej elektrycznie plazmy wzdłuż swych linii sił pola. W związku z tym, największą liczbę księżyców można znaleźć w pobliżu planet olbrzymów, a więc planet szybko wirujących. Dryft metalicznych jąder planet szybko wirujących, wzbudza wtedy nieprzerwalnie trwające prądy wirowe wewnątrz ich globów, zaś te prądy z kolei kształtują magnetosferę planet, oraz ją ciągle podtrzymują.
A więc opierając się na takich założeniach, możemy wywnioskować, że najwięcej księżyców możemy zaobserwować wokół największych planet (prędkość rotacji jest proporcjonalna do ich wielkości, im planeta jest większa, tym szybciej wiruje). Natomiast w pobliżu małych planet o słabym polu magnetycznym, bądź nie posiadających pola, najczęściej znajdujących się w pobliżu gwiazdy macierzystej, planety poddane jej siłom przypływowym, były by kompletnie pozbawione takich tworów, albo miałyby ich niewiele. Ale to nadal nie wyjaśnia pochodzenia naszego satelity.

Pochodzenie Księżyca jest jak narazie niewyjaśnione do końca. Istnieje wiele teorii wyjaśniających powstanie Srebrnego Globu, ale tylko trzy przetrwały próbę czasu. Jednak najbardziej prawdopodobna jest teoria I.

Teoria I
W czasie „pierwszych chwil” istnienia Ziemi, uderzyło w nią ogromne ciało kosmiczne i „wychlupnęło” z niej materię. Materia ta utworzyła wokół Ziemi pierścień. Po pewnym czasie, okruchy materii zaczęły się scalać w jedną całość, aż w końcu utworzyły Księżyc.

Teoria II
……. Na początku istnienia Ziemi, w jej pobliżu znalazło się ogromne ciało niebieskie z innej części Układu Słonecznego. Ziemskie pole grawitacyjne przechwyciło je, i tak krąży ono wokół Ziemi jako jej satelita po dzisiejsze czasy.

Teoria III
…… Teoria III mówi nam, że zarówno Księżyc jak i Ziemia, powstały w tym samym czasie, kondensując się z wielkiej mgławicy, która niegdyś otaczała Słońce, i z której powstała cała reszta planet i księżyców Układu Słonecznego.

Jest jeszcze jedna teoria godna uwagi.

Zanim jeszcze Armstrong poleciał na Księżyc, na jego powierzchnie zrzucono wypalone człony napędowe bez załogowych statków, które dokonywały lotów zwiadowczych i zostawiły na Księżycu sejsmometry (urządzenia reagujące na drgania skorupy). Urządzenia te za pomocą sygnałów radiowych przekazywały do Houston wyniki pomiarów drgań skorupy Księżyca. Pomiary te kilka razy wywołały zdziwienie naukowców. Okazało się bowiem, ze uderzenie o powierzchnie naszego satelity dwunasto-tonowych członów napędowych rakiet wywołało lokalne „trzęsienie skorupy Księżyca”, przy czym zdaniem wielu astrofizyków (m.in. Harolda Ureya z USA czy H. Wilkinsona z Wielkiej Brytanii) wyglądało to tak, jakby pod powierzchnia zbudowana ze skal znajdowała się metalowa skorupa otaczająca jądro. Analizując szybkość rozchodzenia się drgań w tej niby metalowej skorupie, określono nawet, iż jej górna warstwa leży ok. 70 km pod powierzchnia globu i ma grubość 60-70 km. Jeden z astrofizyków stwierdził, ze wewnątrz Księżyca może się znajdować niewyobrażalnie wielka, „prawie” pusta przestrzeń o objętości 73,5 miliona Pod koniec lat 70. wykonano analizę komputerowa składu chemicznego metalu, z którego miałaby być wykonana skorupa otaczającą wnętrze Księżyca. Mierząc szybkość przenoszenia się dźwięku wewnątrz tej warstwy, stwierdzono, iż głównie składa się ona z niklu, berylu, manganu, wolframu, wanadu, a przy tym zawiera stosunkowo mało żelaza. Taki stop byłby idealnym pancerzem odpornym na przebicie mechaniczne i na dodatek całkowicie antykorozyjnym! Już tylko ta analiza wykazała, iż jest niemożliwe, by skorupa ta powstała jako twór naturalny. Amerykański miesięcznik omawiający tę sprawę w 1979 roku, podał tez, ze sejsmometry wykryły powtarzający się co 30 minut i trwający 1 minutę ciągły sygnał o wysokiej częstotliwości, który dobiega z wnętrza Księżyca, prawdopodobnie z głębokości około 960 km. Czy znajduje się tam jakieś urządzenie automatyczne, zasilane energią cieplną (lub inną), które raz zaprogramowane wysyła swój sygnał przez wieczność?

Resztki Faetona czy sonda kosmiczna?
W tym samym artykule podano sensacyjne doniesienia, iż astronomowie zaobserwowali wydobywającą się co pewien czas z wnętrza Księżyca lawę, a także nikłe chmurki zestalającego się natychmiast jakiegoś gazu. Wysnuto stąd wniosek, iż na Księżycu nie ustała działalność sejsmiczna, co z kolei sugerowałaby, że Księżyc jest częścią jakiejś rozerwanej na kawałki planety, może nawet mitycznego Faetona, którego orbita miała się jakoby znajdować pomiędzy Marsem a Jowiszem, tam, gdzie obecnie rozpościera się pas asteroidów – mniejszych i większych okruchów skalnych. Jednakże niektórzy badacze, opierając się na tych obserwacjach, wysuwają zupełnie odmienną hipotezę. Otóż przypuszczają oni, ze owa wypływająca z wnętrza Księżyca ciekła substancja, zestalająca się w niskiej temperaturze panującej na jego powierzchni, wcale nie musi być lawą usuwaną w naturalnym procesie sejsmicznym. Zakładają bowiem, ze moąe to być efekt działającego do tej pory źródła energii, które kiedyś zasilało w energie hipotetyczny statek kosmiczny zwany „Luna”. Ów statek, twór równie hipotetycznej, wysoko rozwiniętej cywilizacji kosmicznej, mógł zostać celowo unieszkodliwiony i pozbawiony życia podczas prawdziwej wojny kosmicznej” mającej miejsce w zamierzchłej przeszłości. Przesłanek potwierdzających taką możliwość dostarczyły obserwacje dokonane w czasie dywanowych bombardowań przeprowadzonych przez lotnictwo amerykańskie na terenie III Rzeszy podczas II wojny światowej. Zauważono wówczas, iż największe zniszczenia powstają wtedy, gdy na upatrzone obiekty zrzuca się serię jednakowo dużych bomb w ten sposób, że w miejscu ich upadku tworzy się równy czworokąt (wybuchy następują w jego narożnikach) lub prosta linia utworzona przez 3, 4 lub 5 bomb spadających jedna za drugą. Jest statystycznie niemożliwe, by meteoryty tej samej wielkości i masy wybijały na powierzchni Księżyca tak regularnie rozmieszczone kratery. A jest ich na Srebrnym Globie dużo. Wystarczy obejrzeć jego powierzchnie przez lunetę trzydziestokrotną.

Takie właśnie uszkodzenia powierzchni sugerują z kolei, że jest możliwe, iż kiedyś ktoś zrzucał bomby na Księżyc – być może jeszcze wtedy, gdy nie był on satelitą Ziemi.

Gość w dom i… katastrofa gotowa.
W najstarszych zapiskach dotyczących astronomii chińskiej, które są datowane na przełom X i XI tysiąclecia przed nasza era (tak, są takie teksty!), znajdują się opisy nieba, w których nie można znaleźć ani jednej wzmianki o obecności Księżyca na nieboskłonie. Czyżby go jeszcze wówczas nie było? Bardzo możliwe. Okazuje się bowiem, ze na żadnych starożytnych mapach nieba sprzed 9-11 tysięcy lat Księżyc nie jest zaznaczony. Łącząc ten fakt z mitem o potopie (który to mit jest obecny we wszystkich kulturach świata, co oznacza, iż rzeczywiście ok. 11 tysięcy lat temu Ziemie zalały morskie fale, wulkany wybuchały, ziemia się trzęsła i w ogóle był tzw. koniec świata), można wysnuć przypuszczenie, ze przyczyną katastrofy było właśnie pojawienie się na ziemskiej orbicie Księżyca. Coraz więcej współczesnych astrofizyków, na podstawie przeprowadzonych różnych badań i pomiarów, skłania się ku tej hipotezie. Księżyc przybył wiec do nas z przestrzeni kosmicznej. Lecz czy jest zwykłym małym satelitą czy też czymś zupełnie innym? Już w latach siedemdziesiątych naszego wieku niektórzy znani astrofizycy, m.in. słynny prof. Teodor Szklowski z Akademii Nauk ZSRR, wyznawali pogląd, że Księżyc może się okazać martwym, pozbawionym w swym wnętrzu życia statkiem kosmicznym obcej cywilizacji, względnie prastara, nieczynna sonda kosmiczna.

Księżyc, jak wiemy, jest ustawiony ku Ziemi zawsze ta samą stroną. To unikatowe zjawisko. Niektórzy badacze podejrzewają, że jest tak dlatego, ponieważ ktoś chce ukryć to, co znajduje się po jego drugiej stronie. Ukraińska gazeta „Weczernij Charkow” w numerze z 12 lipca 1994 roku opublikowała zadziwiający artykuł pt. „Co lata nad Księżycem?” „Ponad 150 nieznanych obiektów latających zaobserwowano dotychczas nad Księżycem” – twierdzi autor tekstu. Z wypowiedzi rosyjskiego radio astronoma, członka Ukrainskiej Akademii Nauk, Aleksieja Archipowa, dowiadujemy się, że tajemnicze obiekty obserwowano nad Księżycem jeszcze przed 1947 r. Najstarsze obserwacje dokonane zostały za pomocą lunety w… 1715 roku, gdy astronom E. Halley z Londynu (odkrywca komety nazwanej jego nazwiskiem) ujrzał światło migocące w obrębie cienia rzucanego przez księżycowe skały. Również pomiędzy rokiem 1941 a 1946 widziano olbrzymie, silne błyski wydobywające się spoza tarczy Księżyca, z obszaru leżącego po jego drugiej stronie. Jeszcze podczas drugiej wojny światowej, bo w roku 1940, obserwowano przemieszczające się na tle Morza Spokoju i innych okolic „naszej” strony Księżyca szeregi świateł, poruszające się z prędkością od 2 do 7 km na sekundę! Gdyby te doniesienia pochodziły od nieznanego autora, to można byłoby je zlekceważyć i uznać za wytwór fantazji, ale trudno nie wierzyć w wyniki obserwacji największych astronomów świata! Wyżej wspomniany A. Archipow, tym razem już na lamach szanowanego brytyjskiego kwartalnika poświeconego badaniom UFO – „Flying Saucer Review” (nr 2/1995) napisał, że jest wielce prawdopodobne, iż właśnie Księżyc może być stacją Obcych obserwujących życie na Ziemi. Umieszczenie na naszym satelicie jakiejkolwiek aparatury obserwacyjnej gwarantuje jej długą i bezawaryjną pracę – tym lepszą, że nie narażoną na ujemne wpływy atmosferyczne, takie jak deszcze, wiatry, śniegi czy zwykle, a niszczące utlenianie, którego to zjawiska na co dzień nie zauważamy.

Trzęsienia ziemi na Księżycu? Nowe odkrycie

Trzęsienia ziemi na Księżycu? Nowe odkrycie

PAP | dodane 2012-02-26 (11:25)
Go get Adobe Flash Player!

Amerykańska sonda Lunar Reconnaissance Orbiter (LRO) uzyskała zdjęcia struktur na powierzchni Księżyca, które naukowcy interpretują jako rowy tektoniczne świadczące o niedawnej aktywności geologicznej na Srebrnym Globie.

NASA poinformowała, że zespół naukowców analizujący zdjęcia Księżyca wykonane przez sondę Lunar Reconnaissance Orbiter (LRO), odnalazł niewielkie, wąskie systemy rowów na powierzchni naturalnego satelity Ziemi.

Naukowcy przypuszczają, że są to rowy tektoniczne, które uformowały się, gdy skorupa Księżyca została w tych miejscach rozciągnięta i rozerwana, co spowodowało załamanie i opadnięcie materiału wzdłuż uskoku.

Badacze uważają je za ślady niedawnej (w skali geologicznej) aktywności Księżyca i stawiają hipotezę, że taka aktywność może zachodzić również obecnie. Na podstawie rozmiaru struktur szacują, że odległość pomiędzy centrum Księżyca, a jego powierzchnią zmniejszyła się o około 90 metrów. Kurczenie Księżyca być następowało na skutek ochładzania się jego wnętrza.

Sonda Lunar Reconnaissance Orbiter została wystrzelona przez NASA 18 czerwca 2009 roku i stała się sztucznym satelitą Księżyca. Początkowo planowano misję trwającą jeden rok, ale sonda do tej pory znajduje się na orbicie okołoksiężycowej i prowadzi badania naukowe.

Amerykanie odsłaniają kolejne tajemnice Księżyca.

Amerykanie odsłaniają kolejne tajemnice Księżyca

PAP | dodane 2012-01-01 (02:30)
fot. AFP / NASA Sondy zbadają pole grawitacyjne Księżyca

Go get Adobe Flash Player!

Pierwsza z dwóch bliźniaczych sond księżycowych Grail dotarła w sobotę po ponad trzech miesiącach lotu do celu. Jak poinformowała amerykańska agencja kosmiczna NASA, sonda Grail-A, zgodnie z planem, weszła na orbitę Księżyca. W niedzielę ma to uczynić druga z sond, Grail-B.

Głównym zadaniem obu sond będzie dokładny pomiar księżycowej grawitacji, co – jak spodziewają się amerykańscy astronomowie – pozwoli na poznanie wewnętrznej struktury Księżyca, a przez to także na uzyskanie odpowiedzi na pytania dotyczące jego narodzin i ewolucji.

Obie sondy będą orbitowały wokół Srebrnego Globu na wysokości ponad 50 kilometrów. Ich misja, która kosztowała blisko 500 mln dolarów, potrwa około 4 miesięcy. Po jej zakończeniu Grail A i B spadną na powierzchnię Księżyca.

Tajemnice Księżyca

Tajemnice Księżyca

Go get Adobe Flash Player!

Od dawna są znane niezwykłe ‚zbiegi okoliczności’ związane z Księżycem:
– Księżyc ma 400x mniejszą średnicę niż Słońce, za to jest oddalony 400x bliżej od Ziemi, więc obserwowana wielkość Słońca i Księżyca są niemal identyczne.
– Księżyc ‚naśladuje’ Słońce. W momencie przesilenia letniego Słońce zachodzi na północnym zachodzie, a Księżyc na południowym zachodzie. Natomiast w momencie przesilenia zimowego odwrotnie, Słońce zachodzi na południowym zachodzie, a Księżyc na północnym zachodzie.
– Księżyc jest zawsze zwrócony tą samą stroną do Ziemi.
– Księżyc obraca się z prędkością liniową 400km/dobę (na równiku), natomiast Ziemia obraca się 100x szybciej, 40000km/dobę.
– Obwód Słońca=(obwód Księżycaxobwód Ziemi):100.
– Księżyc ma b. małą masę na jednostkę objętości. Jego masa wynosi zaledwie 1,234%masy Ziemi, przy wielkości 27,322% wielkości Ziemi. Co ciekawe, czas obiegu Księżyca wokół Ziemi wynosi 27,322dnia. Dziwne:)
– Występują na nim nim tzw. ‚maskony’, czyli rejony o podwyższonej grawitacji (były one jedną z przyczyn niepowodzeń wysłania pierwszych sond na Księżyc).
– Dane z sejsmografów zostawionych przez jedną z misji Apollo wskazują, że wewnątrz Księżyca istnieją puste przestrzenie.
– Księżyc powstał z oderwanej części ziemskiej litosfery (która zawiera głównie lżejsze pierwiastki, stąd niska masa Księżyca). Naukowcy dokładnie nie wiedzą jak to się stało, teorie albo są wyraźnie błędne (np. nie zgadzają się momenty obrotowe), albo nieprawdopodobne (np. koncepcja podwójnego uderzenia). Próbki przywiezione z Księżyca wyraźnie świadczą o tym, że powstał ok. 4,5mld. lat temu z materii ukształtowanej w tej samej odległości od Słońca co Ziemia (tak upadła koncepcja przechwycenia Księżyca który powstał w innej części Układu Słonecznego).
– Owa wyrwa w litosferze spowodowała powstanie ruchów tektonicznych (nie występują one na żadnej innej planecie Układu Słonecznego!) i ukształtowanie się krajobrazu Ziemi.
– Księżyc stabilizuje nachylenie osi Ziemi, dzięki czemu nasza planeta ma łagodny klimat i występują pory roku. Inne nachylenie osi spowodowałoby ciągłe klęski żywiołowe i życie nie miałoby tak dobrych warunków do rozwoju.

Nieprawdopodobne te ‚zbiegi okoliczności’, zupełnie jakby Ktoś zaprojektował orbitę Ziemi i Księżyca oraz wielkość tych ciał CELOWO, by na Ziemi mogło istnieć życie.

Ostatnio wpadły mi w ręce dwie książki Christophera Knigha i Alana Butlera, „Pierwsza Ziemska Cywilizacja” oraz „Kto Zbudował Księżyc”.

Alexander Thom, profesor inżynierii na Uniwersytecie w Oksfordzie, był zafascynowany budowlami megalitycznymi, tak licznymi na Wyspach Brytyjskich. Odkrył istnienie starożytnej jednostki miar- Jarda Megalitycznego. Zaznaczam, że ‚dla zasady’ owo odkrycie jest ignorowane przez naukowców. Skoro nasi przodkowie byli dzikusami, to nie mogli posiadać globalnego systemu miar. A jak jakaś teoria nie zgadza się z faktami, to fakty muszą być błędne. Błędne to kółko, utrudniające badania nad starożytnością.

Przykład owych jednostek:
– Jard Megalityczny [JM]= 0,8296656+/-0,00061m.
– Stosowano jednostki 2JM oraz 1/2JM.
– Cal Megalityczny [CM]=1/40JM (liczba 4, 40 i kolejne dziesiętne wielokrotności jest dosyć charakterystyczna).

Głównym zarzutem przeciwników była odtwarzalność wzorca w różnych rejonach Ziemi. Autorom książki udało się odtworzyć metodę- horyzont dzielimy na 366stopni (części), czas przejścia Wenus przez jeden stopień jest równy 366 półokresom wahadła o długości 1/2JM.

Co dziwne, istnieją tajemnicze powiązania megalitycznych jednostek z tymi ustanowionymi w Anglii w 1601r.:
– Pinta to sześcienny pojemnik o boku 4CM.
– Funt to masa jęczmienia wypełniającego pojemnik o objętości 1 pinty.
– Galon to sześcian o boku 8CM.
– Buszel to sześcian o boku 16CM (jednostka stosowana dawniej do materiałów sypkich).

A także z metrycznymi:
– Litr to pojemność kuli o średnicy 6CM.
– Tona to masa wody wypełniająca kulę o średnicy 60CM.

Sytem metryczny był znany już przez Sumerów:
– Podstawowa jednostka długości podwójny KUSH miała 99,98cm (czyli praktycznie metr), a ich miary masy i objętości odpowiadają kilogramowi i litrowi.
– Wahadło o długości 2xKUSH ma półokres równy 1sekundzie.
– Dzielili okrąg i horyzont na 360stopni, natomiast czas przejścia Wenus przez jeden wycinek wynosi 240s (jednostka GESH).

Natomiast budowniczowie megalityczni dzielili okrąg na 366stopni (co odpowiada ilości dni w roku), stopień na 60 minut, minutę na 6 sekund.

Ciekawe wyniki da postawienie jednostek megalitycznych do Ziemi i Księżyca:
– biegunowy obwód Ziemi wynosi 40008km, czyli 48221831JM.
– 1stopień (1/366 obwodu) to 131754JM.
– 1minuta (1/60 stopnia) to 2196JM.
– 1sekunda (1/6 minuty) to 366JM. Znowu liczba 366, okrąg wewnątrz okręgu
Kanadyjski archeolog prof. Joseph Graham odkrył Stopę Minojską, liczącą 30,36cm. Czyżby Minojczycy z Krety używali jednostki liczącej dokładnie 1/1000 megalitycznej sekundy?
– Księżyc ma obwód 10920800m, czyli 13162900JM. Po podzieleniu przez 366stopni, stopnia przez 60minut i minutę przez 6sekund wychodzi okrągła liczba 100.
– Słońce ma sekundę kątową równą 40000JM, a przypadkiem w systemie metrycznym obwód Ziemi wynosi 40000km.

Matematyczne powiązania są ewidentne, prawdopodobieństwo przypadku praktycznie zerowe. Wnioski szokujące- Nieznany Czynnik Sprawczy zbudował Księżyc i ukształtował orbitę Ziemi 4,5mld. lat temu, a w czasach historycznych podrzucił ludziom jednostki miar których użył.

Od dawna naukowców nurtuje znikome prawdopodobieństwo samoistnego pojawienia się życia na Ziemi. A może nie pojawiło się samoistnie, ktoś podrzucił (jak Księżyc)?

Tajemnice Księżyca

Dlaczego nigdy nie widzimy tej części księżyca?

Go get Adobe Flash Player!

To czego nie widzimy, tego się obawiamy, a w najlepszym przypadku wydaje nam się to dziwne i tajemnicze. Być może to co jest nie zbadane pobudza ludzi do strachu. Dla przykładu duchy. Druga strona księżyca może być kolejnym przykładem ponieważ jej nie widzimy z ziemi i dla wielu jest to miejsce mroczne i tajemnicze. Co w takim razie jest z drugiej strony księżyca czego nie widzimy? Wielu twierdzi, że jest to idealne miejsce dla baz obcych.

Dlaczego nigdy nie widzimy tej części księżyca?

Kiedy patrzymy na nasz księżyc, zawsze widzimy tylko jedną jego strone. Dzieje się tak dlatego, że księżyc obraca się tylko raz w ciągu jednego obrotu wokół ziemii. Miliony lat oddziaływania grawitacyjnego spowolniło jego rotacje do takiego momentu jaki obserwujemy dzisiaj. Księżyc zawsze jest odwrócony w strone ziemi tą samą półkulą.

„Tamta” strona księżyca jest nazywaną „ciemną stroną księżyca” ponieważ odbiera zdecydowanie mniej światła słonecznego niż ta część, którą widzimy z ziemii.

Przez stulecia ludzkość zastanawiała się jak wygląda druga strona księżyca. Czy jest taka sama jak ta strona, którą widzimy? Po raz pierwszy tamtą stronę księżyca sfotografowała w roku 1959 sowiecka sonda Luna 3. Zdjęcia były bardzo słabej jakości i bardzo ziarniste, ale można było stwierdzić, że sfotografowane miejsca nie wykazywały oznak jakiejkolwiek obcej cywilizacji. Tak samo było w przypadku Lunar Orbiter 4 kiedy druga strona księżyca została sfotografowana w roku 1967. Zdjęcia były lepszej jakości, ale stwierdzono jednoznacznie to samo – na księżycu nie ma nic co mogłoby wywołać przypuszczenia, że istnieje tam jakiekolwiek życie.

Po raz pierwszy ludzki oko zobaczyło drugą stronę księżyca w roku 1968 podczas misji przygotowawczej Apollo 8, która miała na celu przygotowanie Apollo 11 do lądowania na srebrnym globie.

Dziś mamy wysokiej jakości wyraziste zdjęcia całego księżyca i druga strona księżyca nie wywołuje już tyle ciekawości co kiedyś, ale nadal jest zbyt dużo nie wyjaśnionych zdarzeń, które wykorzystują ufolodzy twierdząc, że nie znamy całej prawdy. Najciekawszym faktem jest to, że od czasu Apollo 17, który wylądował na księżycu w roku 1972 nikt nigdy nie wrócił na księżyc. Wielu twierdzi, że obcy nas tam nie chcą.

Wielu badaczy UFO uważa, że po drugiej stronie księżyca obce cywilizacje mają swoje bazy, które są punktami w drodze ku ziemi. Gdzie można znaleść lepsze miejsce na baze jak nie na księżycu?

Autor jednej ze stron internetowych poświeconych księżycowi, niejaki Milton William Cooper, oficer US Navy w roku 1989 poinformował, że rząd amerykański ma informacje na temat wizyt obcych na ziemi. Powiedział „Druga strona księżyca jest bazą dla obcych” dodał: „Astronauci z Apollo widzieli i sfilmowali baze, jakieś operacje na księżycu za pomocą ogromnych maszyn i ogromny statek kosmiczny, który dostał się do raportu jako Mother Ship (Mother Ship – Statek Baza)

William lub Bill Cooper napisał o swojej teori w builetynie „The Secret Government: The Origin, Identity and Purpose of MJ-12” i w książce „Behold A Pale Horse” Cooper został zabity przez oficera Apache County Sheriff’s Office w roku 2001 podczas ucieczki niedaleko jego domu w Arizonie. Przyczyną pościgu i zastrzelenia Coopera miało być uchylanie się od podatków. jak stwierdzono w raporcie „Cooper pierwszy otworzył ogień” – Czy nie ma zatem lepszego dowodu?

Strona internetowa „The UFO Casebook” mówi o aktualnych zdjęciach wojskowych i NASA, na których widać bazy obcych po ciemnej stronie księżyca. „Jest tam ogromna baza-komplex obcych” dalej pisze „to brzmi głupio, ale to prawda i mamy niezbiite dowody…prosto z armii. W roku 1994 US Navy wysłało satelite Clementine na księżyc, aby wykonywała zdjęcia przez 2 miesiące. Przez ten czas satelita wykonała 1.8 miliona zdjęć. Z wszystkich tych zdjęć tylko 170.000 zobaczyło światło dzienne. Reszta została utajniona… utajniać kratery na księżyc?”

Co zatem kryje „ciemna strona księżya”? Czy kiedykolwiek poznamy prawde? A może w roku 2012 dowiemy się czegoś więcej. Może będziemy mieć gości i to oficjalnie? Czas pokaże. Teori dotyczących księżyca jest wiele. Jedne brzmią absurdalnie, inne zaś całkiem prawdopodobnie.

Tłumaczenie: duallogic na podstawie art. What’s on the Far Side of the Moon? by Stephen Wagner

Nicolas Cage

Nicolas Cage

prawdziwe nazwisko: Nicholas Kim Coppola
data urodzenia: 1964-01-07
miejsce urodzenia: Long Beach, Kalifornia, USA
stan cywilny: trzykrotnie żonaty: 1.Patricia Arquette (08.04.1995 – 18.05.2001, rozwód);
2. Lisa Marie Presley (10.08.2002 – 26.05.2004, rozwód);
3. Alice Kim Cage (od 30.07.2004),
syn Kal-El (ur. 03.10.2005)

Biografia

  • Naprawdę nazywa się Nicolas Coppola i jest bratankiem słynnego reżysera Francisa Forda Coppoli. Zmienił nazwisko na Cage, żeby mieć pewność, iż zawdzięcza swoją karierę własnej pracy i talentowi, a nie znanemu nazwisku. Początki nie były łatwe. Jego pierwsza rola na dużym ekranie w filmie „Times at Ridgemont High” została w ostatecznej wersji prawie w całości wycięta. Rozczarowany Cage rzucił na jakiś czas karierę aktorską i rozpoczął pracę jako sprzedawca popcornu w Fairfax Theater. Z pomocą przyszedł mu sławny wujek, który obsadził Nicolasa w jednej z głównych ról w swoim filmie pt. „Rumble Fish”. Momentem zwrotnym w karierze Cage’a była rola Ala Columbato w „Ptaśku”. Obecnie zalicza się go do jednego z najlepiej zarabiających aktorów amerykańskich.
  • Nicolas Coppola zmienił nazwisko, by robić karierę na własny rachunek i nie korzystać z uprzywilejowanej pozycji sławnego wuja Francisa Forda.
    Jak na ironię początkowo jego kariera związana z filmem ograniczała się do sprzedawania popcornu w foyer jednego z kin i ostatecznie to właśnie Francis Ford Coppola pomógł bratankowi rozwinąć skrzydła obsadzając go w „Rumble Fish” (1983). Od tej pory Nicolas Cage błyskawicznie piął się ku szczytom hollywoodzkiej sławy. W latach 80. dzięki rolom w takich filmach jak: „Cotton Club”, „Wpływ księżyca”, „Ptasiek” czy „Peggy Sue wyszła za mąż”, zdobył masową widownię. Następna dekada miała mu przynieść status supergwiazdy i honoraria sięgające 20 milionów dolarów za rolę. W jego karierze można wyróżnić dwa typy produkcji – pierwszy to ambitny repertuar („Zostawić Las Vegas”, „Adaptacja”). Drugi, dzięki któremu pokochała go publiczność, to kino sensacyjne. Cage okazał się niezrównanym aktorem kina akcji, występując w dynamicznych hitach w rodzaju „60 sekund”, „Bez twarzy”, „Con Air – Lot skazańców”. „Wiem, jakie role chciałbym grać – wykolejeńców i złych facetów. To mi wychodzi najlepiej” – powiedział. Podobno wciąż pozostaje dużym chłopcem. Kolekcjonuje komiksy, lubi szybką jazdę i mieszka w wybudowanym pod Los Angeles zamku – chodzą słuchy, że marzy o sprowadzeniu autentycznej średniowiecznej warowni z Europy.
  • Kiedy Nicolas Cage był uroczym sześciolatkiem, przesiadywał na dywanie przed telewizorem i zastanawiał się, jak do niego wejść. Chciał być taki, jak ludzie z ekranu. Postanowił, że zostanie aktorem. Gdy miał 15 lat, zobaczył „Na wschód od Edenu” i „Buntownika bez powodu”. Wtedy zrozumiał, że nie chce grać ról komediowych. Marzył, żeby być takim jak James Dean.Nicolas Cage – syn profesora literatury i tancerki, bratanek Francisa Forda Coppoli – wychował się na przedmieściach Los Angeles. Dzieciństwo Cage’a upłynęło pod znakiem niekończących się depresji i licznych hospitalizacji matki. Ojciec, który nie mógł sobie poradzić z wychowaniem trzech dorastających synów, uznał, że nie ma lepszego środka wychowawczego nad literaturę i sztuki piękne. Tak więc Nicolas otrzymał gruntowne wykształcenie humanistyczne i tak odstawał intelektualnym poziomem od rówieśników, że maturę zdał już jako 17-latek. Dwa lata później zadebiutował mała rólką w filmie „Beztroskie lata w Ridgemont High”. Rok później, w 1983 roku zmienił nazwisko na Cage.Pod nowym nazwiskiem wystąpił w filmie „Dziewczyna z doliny” (gdzie zagrał punka zakochanego w panience z dobrego domu) w reżyserii Marthy Coolidge. – Do końca życia nie zapomnę jednej sceny. – wspomina Cage – Stoję pod drzwiami Julie, dziewczyny z doliny, która pod wpływem przyjaciół zerwała ze mną i nie chce mnie więcej widzieć. Bardzo to przeżywam i zaczynam płakać. Marta powiedziała: jesteś zraniony, ale nie pokonany. Zapamiętałem to sobie. Od tamtej pory wszystkie postaci, które gram walczą do końca i nigdy się nie poddają.

    Mimo zmiany nazwiska, nie zrezygnował zupełnie z pomocy stryja. W 1986 roku przyjął (choć niechętnie!) rolę w filmie Coppoli „Peggy Sue wyszła za mąż”, gdzie wystąpił u boku Kathleen Turner. -Wierzcie lub nie – mówi – ale nie chciałem zagrać w „Peggy Sue”. Przeczytałem scenariusz i pomyślałem, że ten film będzie potwornie nudny. Powiedziałem Francisowi, że nie zagram, jeśli nie da mi wolnej ręki. Kazał mi przyjść na próbę i pokazać moją koncepcję postaci. Zagrałem w stylu Pokey’ego z „The Gumby Show”. Popatrzyli na mnie jak na wariata, a Kathleen się zasmuciła. Chcieli mnie wyrzucić – wspomina. Film okazał się sukcesem, jednak Nicolas nie był zadowolony. Postanowił zmienić głos i obiecał sobie nigdy więcej nie grać nastolatków. – Zawsze wydawało mi się, że mój głos jest mało interesujący. Zachwycałem się natomiast brzmieniem Clinta Eastwooda i Marlona Brando, których można rozpoznać nawet na końcu świata. Starałem się mówić, jakbym miał chrypkę. W końcu każda z granych przeze mnie postaci powinna brzmieć inaczej – mówi dziś.

    Cage dotrzymał słowa i więcej nie grał chłopców z sąsiedztwa. W następnym filmie „Wpływ księżyca” zagrał piekarza o drewnianej ręce, zakochanego w Cher. – Naśladowałem Marlona Brando, jego sposób patrzenia i potrząsania głową. Nikt tego nie robi tak jak on. Pomyślałem, ze mój piekarz powinien pozować na Marlona. Dzięki temu nabrał niezwykłego charakteru – wspomina.

    Najbardziej niezwykłą rolą Nicolasa Cage’a stała się postać Sailora z „Dzikości serca” Davida Lyncha, kultowego filmu lat 90. – „Dzikość serca” jest dowodem na to, że można być w kimś zakochanym i uprawiać ostry seks. Nie ma w tym przecież nic złego. Miłość jest tu uczuciem wyzwalającym w ludziach skrajnie emocje, od ekstazy po chorobliwą zazdrość. Właśnie dlatego lubię grać zakochanych i trochę romantycznych typów. Mają wielkie możliwości – mówi Cage. Sailor jest nie tylko romantycznym, ale i piekielnie utalentowanym typem: nie dość, że jest zbuntowany jak James Dean, to w dodatku śpiewa jak Elvis Presley. Cage tak to dziś wspomina: – Kiedy David Lynch kazał mi zaśpiewać kilka linijek w stylu Presleya, przypomniało mi się zdanie, które Elvis powiedział w jakimś starym filmie: mnie płacą za śpiewanie, a tobie za nakładanie pokrowców w samochodzie. Zaraz po tym złapałem rytm i zacząłem nucić jak Presley. Bałem się wydobyć z siebie głos. Śpiewałem jakiś kawałek w „Peggy Sue”, ale to dotyczyło faceta, któremu słoń nadepnął na ucho. David zaś chciał, żebym śpiewał jak Elvis Presley!

    Po „Dzikości serca” Nicolas Cage wszedł na stałe do panteonu gwiazd. W 1995 roku otrzymał Oskara za rolę alkoholika w „Zostawić Las Vegas”. Wystąpił w thrillerze Johna Woo „Bez twarzy”, w „Mieście Aniołów” – hollywoodzkim remake’u filmu Wima Wendersa, u Martina Scorsese w „Ciemnej stronie miasta”. Jednak dopiero za rolę w „60 sekund” otrzymał honorarium w wysokości 20 mln dolarów i wszedł do klubu najlepiej zarabiających aktorów.

    Prywatnie Nicolas związany był niegdyś z Umą Thurman, potem z modelką Kristiną Fulton, z którą ma syna Westona. Od 1995 roku żonaty był z Patricią Arquette, z którą rozwiódł się pod koniec 2000 roku.

  • Nicolas Cage jest bratankiem Francisa Forda Coppoli. Zmienił nazwisko, aby nie być kojarzonym ze słynną rodziną i by na miano dobrego aktora zapracować własną grą. Okazało się to nie do końca możliwe i skorzystał jednak z propozycji zagrania w filmie wuja.
    Jest znany z tego, ze do roli przygotowuje się tak gruntownie, że nie markował ani zjadania żywych owadów („Dzikość serca”) ani bólu zęba (wyrwał go sobie, aby cierpienie było prawdziwe).
    Mówi, że postawił sobie za zadanie granie w ambitnych filmach w kategorii sensacyjne. Tak się stało, ponieważ i „Lot skazańców” i „Twierdza” okazały się filmami pozytywnie przyjętymi przez krytykę.
    Już dwukrotnie jego gaża sięgnęła 20 mln dolarów, nie mówiąc o „drobnych” kilkumilionowych rólkach.
    Jest aktorem pełnym zapału. Gra w kilku filmach rocznie, a żaden film z jego udziałem nie przechodzi niezauważony.
    Najciekawszymi rolami jednak okazały się te, gdzie grał osoby targane wewnętrznymi sprzecznościami. Za rolę scenarzysty w „Zostawić Las Vegas” dostał Oskara. Równie interesujące kreacje stworzył w dużo wcześniejszym „Wpływie księżyca”, „Ciemnej stronie miasta” czy w „Osiem milimetrów”.
    Przy okazji zdjęć do „Ghost Rider” powiedział: Dobry aktor jest jak kryminalista, bez łamania zasad nic nie osiągnie. Na szczęście jest precyzyjna granica między metodą aktorską a schizofrenią.

Nicolas Cage, właściwie Nicolas Kim Coppola (ur. 7 stycznia 1964 na Long Beach w stanie Kalifornia, USA) – amerykański aktor filmowy, bratanek słynnego reżysera Francisa Forda Coppoli.

Życiorys

Urodzony w rodzinie rzymskokatolickiej Amerykanina włoskiego pochodzenia Augusta Floyda Coppoli, scenarzysty profesora komparatystyki, pioniera studiów dla niewidomych, i pochodzącej z Niemiec Joy Vogelsang, choreografki i tancerki baletowej, która chorowała na chroniczną depresję. Ma dwóch braci – Christophera i Marca. Jego dziadek Carmine Coppola był kompozytorem, a babka Italia Pennino była aktorką.

Jego rodzice rozwiedli się w 1976. Uczęszczał do Beverly Hills High School, gdzie wystąpił w przedstawieniu Clifforda Odetsa Złoty chłopak (Golden Boy). Mając 15 lat podjął naukę w American Conservatory Theatre w San Francisco. Później studiował aktorstwo u renomowanej nauczycielki Peggy Feury. Po raz pierwszy na ekranie pojawił się w telewizyjnym filmie Najlepsze czasy (Best of Times, 1981), a rok potem trafił na kinowy ekran w melodramacie komediowym Beztroskie lata w Ridgemont High (Fast Times at Ridgemont High, 1982) z Seanem Pennem, Jennifer Jason Leigh, Judge’em Reinholdem, Forestem Whitakerem i Anthonym Edwardsem. Następnie dostał rolę zbuntowanego punka Randy’ego w komedii romantycznej Dziewczyna z Doliny (Valley Girl, 1983) oraz pojawił się w dramacie kryminalnym swojego wujka Francisa Forda Coppoli Rumble Fish (1983) u boku Matta Dillona, Diane Lane, Mickeya Rourke, Toma Waitsa i Laurence’a Fishburne’a.

Dorabiał także jako sprzedawca popcornu w Fairfax Theater, zanim zrobił furorę u krytyki i publiczności w roli opiekuńczego i przedsiębiorczego sierżanta Ala Columbato, syna włoskich emigrantów, skrywającego wrażliwość pod maskę cynizmu w dramacie wojennym Alana Parkera na podstawie książki Williama Whartona Ptasiek (Birdy, 1984) z Matthew Modine’em w roli tytułowej. Rola nieokrzesanego kochanka, romantycznego jednorękiego piekarza w komedii romantycznej Wpływ Księżyca (Moonstruck, 1987) z Cher przyniosła mu nominację do nagrody Złotego Globu, ustalając jego charakterystyczny „typ” – nieobliczalnego, zamkniętego w sobie, o lekko makabrycznym poczuciu humoru, często gwałtownego buntownika. Sławę zawdzięcza roli niezależnego Sailora Ripleya w przygodowej komedii kryminalnej Davida Lyncha Dzikość serca (Wild at Heart, 1990), gdzie śpiewa przebój Elvisa Presleya Love Me Tender. Za kreację scenarzysty-alkoholika Bena, który stracił pracę w studiu Hollywood w melodramacie Zostawić Las Vegas (Leaving Las Vegas, 1995) otrzymał wiele wyróżnień, w tym nagrodę Silver Seashell w San Sebastian, Złoty Glob i Oscara. Kolejną nominację do Oscara i Złotego Globu otrzymał za podwójną rolę niezwykle utalentowanego, ale zakompleksionego i neurotycznego scenarzysty filmowego/żywiołowego i nieco ekscentrycznego jego brata bliźniaka w komedii Adaptacja (Adaptation, 2002). Jednak postać szeryfa w horrorze Kult (The Wicker Man, 2006) doczekała się dwóch nominacji do antynagrody Złotej Maliny.

Otrzymał honorowy doktorat Sztuk Pięknych Kalifornijskiego Uniwersytetu Stanowego Fullerton w maju 2001. Jego złota gwiazda na Walk of Fame została odsłonięta 31 lipca 1998.

Życie prywatne

Z nieformalnego związku z Christiną Fulton (1991) ma syna Westona Coppolę Cage’a (ur. 1992). Po dwóch nieudanych małżeństwach z Patricią Arquette (od 8 kwietnia 1995 do 18 maja 2001) i córką Elvisa Presleya – Lisą Marie Presley (od 10 sierpnia 2002 do 16 maja 2004), 30 lipca 2004 poślubił Alice Kim, z którą ma syna Kal-Ela (ur. 3 października 2005).

Filmografia

Jako reżyser

  • 2002 – Sonny

Jako aktor

  • 2013 – The Croods
  • 2012 – The Frozen Ground
  • 2012 – Frank or Francis
  • 2012 – Stolen
  • 2012 – Ghost Rider: Spirit of Vengeance
  • 2011 – Bóg zemsty (Seeking Justice)
  • 2011 – Anatomia strachu (Trespass)
  • 2011 – Piekielna zemsta (Drive Angry)
  • 2011 – Polowanie na czarownice (Season of the Witch)
  • 2010 – Uczeń czarnoksiężnika (The Sorcerer’s Apprentice)
  • 2010 – Kick-Ass
  • 2009 – Zły porucznik (Bad Lieutenant: Port of Call New Orleans)
  • 2009 – Zapowiedź (Knowing)
  • 2008 – Ostatnie zlecenie (Bangkok Dangerous)
  • 2007 – Skarb Narodów: Księga Tajemnic (National Treasure-Book Of Secrets)
  • 2007 – Next
  • 2007 – Grindhouse jako Fu Manchu w obrazie „Werewolf women of the SS”
  • 2007 – Ghost Rider
  • 2006 – World Trade Center
  • 2006 – Kult (The Wicker Man)
  • 2005 – Prognoza na życie (The Weather Man)
  • 2005 – Pan życia i śmierci (Lord of War)
  • 2004 – Skarb narodów (National Treasure)
  • 2003 – Naciągacze (Matchstick Men)
  • 2002 – Sonny
  • 2002 – Adaptacja (Adaptation)
  • 2002 – Szyfry wojny (Windtalkers)
  • 2001 – Opowieść wigilijna (Christmas Carol: The Movie)
  • 2001 – Italian Soldiers
  • 2001 – Kapitan Corelli (Captain Corelli’s Mandolin)
  • 2000 – 60 sekund (Gone in 60 Seconds)
  • 2000 – Family Man (The Family Man)
  • 1999 – Ciemna strona miasta (Bringing Out the Dead)
  • 1999 – Osiem milimetrów (8 MM)
  • 1998 – Junket Whore
  • 1998 – Oczy węża (Snake Eyes)
  • 1998 – Miasto Aniołów (City of Angels)
  • 1997 – Con Air – lot skazańców (Con Air)
  • 1997 – Bez twarzy (Face/Off)
  • 1996 – Twierdza (film) (The Rock)
  • 1995 – Zostawić Las Vegas (Leaving Las Vegas)
  • 1995 – Pocałunek śmierci (Kiss of Death)
  • 1994 – Dwa miliony dolarów napiwku (It Could Happen to You)
  • 1994 – Zagubieni w raju (Trapped in Paradise)
  • 1994 – Strażnik pierwszej damy (Guarding Tess)
  • 1993 – Śmiertelna pułapka (Deadfall)
  • 1993 – Amos i Andrew (Amos & Andrew)
  • 1992 – Miesiąc miodowy w Las Vegas (Honeymoon in Vegas)
  • 1992 – Red Rock West
  • 1991 – Zandalee
  • 1990 – Ogniste ptaki (Fire Birds)
  • 1990 – Dzikość serca (Wild at Heart)
  • 1990 – Czas zabijania (Tempo di uccidere)
  • 1989 – Pocałunek wampira (Vampire’s Kiss)
  • 1988 – Balanga na autostradzie (Never on Tuesday)
  • 1987 – Arizona Junior (Raising Arizona)
  • 1987 – Wpływ księżyca (Moonstruck)
  • 1986 – Peggy Sue wyszła za mąż (Peggy Sue Got Married)
  • 1986 – Błękitny chłopak (The Boy in Blue)
  • 1984 – Cotton Club (The Cotton Club)
  • 1984 – Wyścig z księżycem (Racing with the Moon)
  • 1984 – Ptasiek (Birdy)
  • 1983 – Rumble Fish
  • 1983 – Dziewczyna z doliny (Valley Girl)
  • 1982 – Beztroskie lata w Ridgemont High (Fast Times at Ridgemont High)
  • 1981 – Best of Times

Jako producent

  • 2013 – Time Share
  • 2011 – A Thousand Words
  • 2011 – Riot
  • 2010 – The Dance
  • 2010 – Uczeń czarnoksiężnika
  • 2009 – Bad Lieutenant: Port of Call New Orleans
  • 2008 – Ostatnie Zlecenie
  • 2007 – Next
  • 2006 – Kult
  • 2005 – Pan życia i śmierci (Lord of War)
  • 2003 – Życie za życie (The Life of David Gale)
  • 2002 – Sonny
  • 2000 – Cień wampira (Shadow of the Vampire)

Nagrody

  • 2003 – Adaptacja (nominacja) Oscar najlepszy aktor
  • 2003 – Adaptacja (nominacja) Złoty Glob najlepszy aktor w komedii lub musicalu
  • 2003 – Adaptacja (nominacja) BAFTA najlepszy aktor
  • 2002 – Adaptacja najlepszy aktor FF-Toronto
  • 1999 – Miasto Aniołów (nominacja) MTV Movie Award najlepszy duet aktorski
  • 1998 – Bez twarzy (nominacja) MTV Movie Award najlepsza rola męska
  • 1998 – Bez twarzy MTV Movie Award najlepszy duet aktorski
  • 1998 – Bez twarzy (nominacja) MTV Movie Award najlepszy czarny charakter
  • 1998 – Bez twarzy (nominacja) Saturn najlepszy aktor
  • 1997 – Twierdza MTV Movie Award najlepszy duet aktorski
  • 1996 – Zostawić Las Vegas Oscar 1996 najlepsza rola męska
  • 1996 – Zostawić Las Vegas Złoty Glob najlepszy aktor w dramacie
  • 1996 – Zostawić Las Vegas (nominacja) BAFTA najlepsza rola męska
  • 1995 – Zostawić Las Vegas najlepszy aktor MFF-San Sebastian
  • 1993 – Miesiąc miodowy w Las Vegas (nominacja) Złoty Glob najlepszy aktor w komedii lub musicalu
  • 1988 – Wpływ księżyca (nominacja) Złoty Glob najlepszy aktor w komedii lub musicalu

Ciekawostki

  • Jest wielkim fanem Elvisa Presleya. Poślubił jego córkę Lisę Marie.
  • Jest zafascynowany postacią mistyka i filozofa Jakuba Boehme, który mieszkał i tworzył w Zgorzelcu. Podczas pobytu w Polsce gwiazdor odwiedził jego dom na Przedmieściu Nyskim i grób na cmentarzu w Görlitz[1].

Mel Gibson

Mel Gibson

prawdziwe nazwisko:  Mel Columcille Gerard Gibson
data urodzenia:  1956-01-03
miejsce urodzenia:  Peekskill, Nowy Jork, USA
stan cywilny: żona Robyn Moore (07.06.1980 – 13.04.2009, rozwód),
                           7 dzieci: Hannah (ur. 1980),
                                             Edward (ur. 02.06.1982), 
                                             Christian (ur. 02.06.1982), 
                                             Willie (ur. 1985),
                                             Louis (ur. 1988), 
                                             Milo (ur. 1990) i 
                                             Tommy (ur. 1999)

Biografia

  • Pomimo, iż urodził się w Stanach Zjednoczonych to kariera Mela Gibsona jest ściśle związana z Australią, do której wyemigrował wraz z rodzicami w roku 1968. Tam stawiał pierwsze kroki jako aktor tam też rolą w filmie „Mad Max” zdobył popularność. Wkrótce przekroczyła ona granicę wyspy i ogarnęła cały świat. Stało się tak za sprawą kolejnego filmu opowiadającego o przygodach Mad Maxa w postapokaliptycznym świecie. Popularność Mela ugruntowała rola Martina Riggsa w obrazie pt. „Zabójcza broń”, który doczekał się aż 4 części. Przez długi czas Gibson utożsamiany był głównie jako odtwórca postaci tzw. twardych facetów. Zmieniło się to w roku 1990, kiedy wystąpił jako Hamlet, książę duński, w filmowej wersji szekspirowskiego dramatu, za którą to rolę zebrał bardzo pochlebne recenzje. Kolejne obrazy, jak: „Maverick” czy „Waleczne serce” tylko potwierdziły fakt, iż Gibson jest aktorem o bardzo dużych możliwościach. Mel zajmuje się z powodzeniem również reżyserią. Najlepszy tego dowodem jest Oscar, którego otrzymał w 1995 r. za cudownie zrealizowaną, epicką opowieść o trzynastowiecznym szkockim bohaterze narodowym Williamie Wallace pt. „Waleczne serce”. Gibson jest również właścicielem ICON Productions, firmy zajmującej się produkcją filmów, na której koncie znajduje się wiele doskonałych obrazów, jak np. „Wieczna miłość”.
  • Mel Columcille Gerard Gibson urodził się 3 stycznia 1956 roku w Peekskill, w stanie Nowy Jork. Pomimo tego że urodził się w USA tak naprawdę związany jest z Australią. W wieku 12 lat (rok 1968) wyjechał razem całą swoją rodziną do Sydney w Australii. Skutkiem były problemy ekonomiczne. Jest absolwentem szkoły NIDA (National Institute of Dramatic Arts) w Sydney z roku 1977. Dostał Oskara w roku 1995 za film „Braveheart – Waleczne Serce” – (najlepszy reżyser oraz film roku).
    Jeżeli chodzi o jego życie osobiste to we wczesnych latach 70 poznał swoją żonę Robyn Gibson (Moore), a 7 czerwca 1980 roku wzięli ślub i w chwili obecnej są rodzicami siedmiorga dzieci (6 synów i 1 córka).

Mel Columcille Gerard Gibson (ur. 3 stycznia 1956 w Peekskill w stanie Nowy Jork) – australijsko-amerykański aktor, reżyser i producent filmowy.

Życiorys

Gibson jest obywatelem amerykańskim, ale większość dzieciństwa i młodości spędził w Australii. Ojciec Mela, Hutton Gibson, podjął decyzję o przeprowadzeniu się wraz z całą rodziną do Australii ze Stanów Zjednoczonych w 1968 protestując tym przeciwko, niemoralnej jego zdaniem, wojnie w Wietnamie.

Mel Gibson jest osobą bardzo religijną, nie kryjącą sympatii dla katolickiego tradycjonalizmu (ojciec Mela jest sedewakantystą). 7 czerwca 1980 wziął ślub z Robyn Gibson, z którą ma siedmioro dzieci (sześciu synów i jedną córkę). Po 28 latach małżeństwa aktor rozwiódł się 13 kwietnia 2009 roku, wiążąc z rosyjską piosenkarką Oksaną Grigorievą, z którą ma córkę Lucię. Związek z Oksaną trwał trzy lata i skończył się złożeniem przez nią zawiadomienia do biura szeryfa hrabstwa Los Angeles o przemocy domowej stosowanej przez Gibsona.

W 1977 Gibson ukończył „National Institute of Dramatic Arts” (najbardziej prestiżową szkołę aktorską w Australii). Na małym ekranie zadebiutował w serialu telewizyjnym The Sullivans. Jego pierwsza rola filmowa to postać Mad Maksa w filmie o tym samym tytule. Mad Max przyniósł Gibsonowi sporą popularność wśród widzów (wystąpił w kolejnych częściach tego filmu), ale krytykom bardziej spodobał się jego następny film, reżyserowany przez Petera Weira Gallipoli. W 1984 wystąpił po raz pierwszy w filmie amerykańskim – zagrał postać Fletchera Christiana w filmie Bunt na Bounty.

Kolejne filmy Gibsona to seria Zabójcza broń. Wcielił się w postać Hamleta w filmie Franca Zeffirellego. Ma na swoim koncie role w filmach komediowych Maverick i Czego pragną kobiety.

W 1996 Gibson otrzymał dwa Oscary dla najlepszego reżysera i za najlepszy film roku przyznane filmowi Braveheart. Waleczne serce, opartemu na historii życia Sir Williama Wallace’a.

W 2004 Gibson wyprodukował i wyreżyserował film Pasja, który został uznany za bardzo kontrowersyjny w niektórych środowiskach religijnych[1]. Pasja opowiada o ostatnich 12 godzinach z życia Jezusa Chrystusa. Pomimo wielu kontrowersji film ten został bardzo ciepło przyjęty przez większość chrześcijan[2] i wielu konserwatywnych przedstawicieli społeczeństwa żydowskiego[3]. W 2006 Mel Gibson wyreżyserował film Apocalypto osadzony w realiach cywilizacji Majów przed przybyciem konkwistadorów do Ameryki.

Wybrana filmografia

  • 1977 – Summer City jako Scollop
  • 1979 – Tim jako Tim
  • 1979 – Mad Max jako Max
  • 1981 – Mad Max 2: Wojownik Szos jako Max
  • 1981 – Gallipoli jako Frank Dunne
  • 1981 – Punishment jako Rick Monroe
  • 1982 – Atak jednostki Z jako kapitan P.G. Kelly
  • 1982 – Rok niebezpiecznego życia jako Guy Hamilton
  • 1984 – Rzeka jako Tom Garvey
  • 1984 – Bunt na Bounty (The Bounty)
  • 1984 – Pani Soffel jako Ed Biddle
  • 1985 – Mad Max pod Kopułą Gromu jako Max
  • 1987 – Zabójcza broń (Lethal Weapon) jako Martin Riggs
  • 1988 – Tequila Sunrise
  • 1989 – Zabójcza broń 2 (Lethal Weapon 2)
  • 1990 – Air America
  • 1990 – Ptaszek na uwięzi (Bird on a Wire)
  • 1990 – Hamlet – Hamlet
  • 1992 – Zabójcza broń 3 (Lethal Weapon 3)
  • 1992 – Wiecznie młody (Forever Young)
  • 1993 – Człowiek bez twarzy (The Man Without a Face) [także reżyseria]
  • 1994 – Maverick
  • 1995 – Braveheart. Waleczne serce (Braveheart) [także producent i reżyser]
  • 1995 – Pocahontas [głos]
  • 1996 – Okup (Ransom)
  • 1997 – Teoria spisku (film) (Conspiracy Theory)
  • 1998 – Zabójcza broń 4 (Lethal Weapon 4)
  • 1999 – Godzina zemsty (Payback)
  • 1999 – Million Dollar Hotel jako agent Skinner
  • 2000 – Czego pragną kobiety (What Women Want)
  • 2000 – Uciekające kurczaki (Chicken Run)
  • 2000 – Patriota (The Patriot)
  • 2002 – Znaki (Signs)
  • 2002 – Byliśmy żołnierzami (We Were Soldiers)
  • 2003 – Śpiewający detektyw jako Doktor Gibbon
  • 2004 – Pasja (The Passion of the Christ) jako legionista [scenariusz i reżyseria]
  • 2006 – Apocalypto [scenariusz i reżyseria]
  • 2010 – Furia (Edge of Darkness) jako Thomas Craven
  • 2010 – The Beaver[4] jako Walter Black

Cudowne ocalenia po wybuchu bomby atomowej (Hiroszima, Nagasaki)

Cudowne ocalenia po wybuchu bomby atomowej (Hiroszima, Nagasaki)

6 sierpnia 1945 roku zrzucono na Hiroszimę i Nagasaki bomby atomowe. Piloci, którzy to uczynili, byli w tym celu szkoleni przez 6 miesięcy, aby śmiercionośne bomby trafiły w ściśle określone miejsca.

O godzinie 8:16 Hiroszimę dosięgła zagłada… Na wysokości 565 m nad miastem eksplodowała bomba o wdzięcznej nazwie „Little Boy”. Z oślepiającym błyskiem pojawiła się ognista kula, która błyskawicznie powiększyła objętość – w ciągu sekundy jej średnica wynosiła już 280 metrów. Piekielna temperatura sięgająca 300 000 stopni Celsjusza stopiła wszystko w promieniu 300-400 m – w tym także wszystkich ludzi, którzy się znajdowali blisko centrum wybuchu. W odległości kilometra ciała ludzkie paliły się żywym ogniem. Nawet ci, którzy znajdowali się 3,5 kilometra od miejsca eksplozji, doznali dotkliwych oparzeń.

Później pojawiła się fala uderzeniowa. Gnając z prędkością 800 do 1500 km/h, zmiatała wszystko na swej drodze, zrównując z ziemią każdy budynek w promieniu dwóch, trzech kilometrów. Trzynaście kilometrów kwadratowych zabudowy po prostu zniknęło. Po pewnym czasie na konające miasto spadł ciężki, czarny, radioaktywny deszcz. Gigantyczny grzyb dymu i pyłu uniósł się na wysokość piętnastu kilometrów i był długo widoczny jeszcze z odległości sześciuset kilometrów od miejsca eksplozji.

Bomba atomowa, która spadła na Hiroszimę, miała siłę dwudziestu kiloton, a więc 20 000 ton trotylu. W jednej chwili zabiła 78 000 ludzi. Blisko 40 000 ludzi doznało ciężkich ran. Najgorsze jednak były późniejsze skutki atomowego uderzenia. W ciągu pięciu lat na chorobę popromienną zmarło w samej Hiroszimie około ćwierć miliona osób, w tym do grudnia 1945 roku około sześćdziesięciu tysięcy. Wielu ludzi, z trwałymi oparzeniami i mocno napromieniowanych, zmarło jeszcze później. Wszyscy mieszkańcy Hiroszimy oraz Nagasaki, którzy zostali dotknięci potwornymi skutkami wybuchu bomb atomowych, nazwani zostali „Hibakusha”.

– – – –

Czy jednak faktycznie wszystko zostało zrównane z ziemią? I czy tej tragedii można było uniknąć?

Na sześć miesięcy przed atomowym atakiem lotnictwa USA w Hiroszimie i Nagasaki pojawiło się dwóch mistyków, którzy trzem milionom katolików głosili konieczność nawrócenia, odmawiania Różańca i pokuty jako jedynego ratunku przed czekającymi dniami nieszczęść. Nawoływali oni japońskich katolików, aby przygotowali się, żyli w stanie Łaski Uświęcającej, często przyjmowali Sakramenty Święte, nosili sakramentalia, byli ostrożni z kim obcują, a w swoich domach trzymali poświęconą wodę i świecę (gromnicę) i odmawiali codziennie Różaniec (przynajmniej jedna część).

Po atomowym ataku okazało się, że:

– w Hiroszimie bomba została zrzucona o 5 mil od zaplanowanego celu i wylądowała w samym centrum społeczności katolickiej;

– w Nagasaki bomba zboczyła o 3,5 mili od zaplanowanego celu, którym było miejsce zamieszkania tamtejszych katolików.

W obydwu miastach wszystko zostało zrównane z ziemią – tak, jakby samo słońce spadło na ziemię i wszystko się spaliło. Jednak – jak się okazało – nie wszystko!

W obydwu miastach ocalało po jednym budynku. W jednym było 12 osób, a w drugim 18 i pozostali nietknięci. Otaczające dom podwórka i trawa były również nietknięte. Przed domem na ganku w Hiroszimie był kot, a poza domem ogródek z pomidorami i winogronami. Nic nie zostało zniszczone, ani potłuczonej szyby, ani potłuczonej dachówki!

Specjaliści Armii Stanów Zjednoczonych przez kilka miesięcy obserwowali ten niezwykły fenomen i próbowali zrozumieć, w jaki sposób oba domy wraz z ich mieszkańcami i otaczającym je dobytkiem mogły ocaleć. W końcu doszli do przekonania, że nie było tam niczego, co po ludzku mogłoby ocalić te domy przed zburzeniem. Stwierdzili, że to musiała zadziałać siła nadprzyrodzona.

Uratowani opowiadali, że w nocy poprzedzającej atak bombowy usłyszeli pukanie do drzwi. Ukazał się im Anioł, który powiedział: „Chodźcie ze mną”.

Zabrał ich do bezpiecznego domu, w którym była rodzina wierna wezwaniom Matki Bożej i wypełniała jej polecenia codziennie, przez 6 miesięcy odmawiając Różaniec.

Do dziś wszyscy ocaleni żyją. Jeden z nich, ksiądz Hubert Schiffer (jezuita), powiedział, że od tego czasu setki ekspertów i badaczy studiowało, czym mógłby się różnić ów ocalały dom od kompletnie zburzonych. Ks. Schiffler podkreślił, że dom ten różnił się od pozostałych jednym: w tym domu posłuchano wezwań Matki Bożej do codziennego odmawiania Różańca! A oto więcej szczegółów:

– – – –

Rankiem, 6 sierpnia 1945 r., po odprawionej Mszy Św. ojciec Schiffer właśnie zabierał się do śniadania. Kiedy zanurzył łyżeczkę w świeżej połówce grejpfruta, coś nagle błysnęło. Początkowo duchowny pomyślał, że pewnie eksplodował tankowiec w porcie. W końcu Hiroszima była głównym portem, w którym japońskie łodzie podwodne uzupełniały paliwo. Potem, jak powiedział ojciec Schiffer: „Nagle potężna eksplozja wstrząsnęła powietrzem. Niewidzialna siła uniosła mnie w górę, wstrząsała mną, rzucała, wirowała niczym liściem podczas jesiennej zawieruchy.”

Gdy ojciec znalazł się na ziemi i otworzył oczy, zdał sobie sprawę, że wokół jego domu nie ma nic. Wszystko zostało zniszczone. Tymczasem on miał zaledwie niewielkie zadrapania z tyłu szyi.

Nieliczna wspólnota, licząca ośmiu jezuitów, do której należał ojciec Schiffer, mieszkała w domu blisko kościoła parafialnego, oddalonego jedynie o osiem budynków od centrum wybuchu. W tym czasie, kiedy Hiroszima była pustoszona przez bombę atomową, wszyscy jezuici zdołali uciec nietknięci, podczas gdy każda inna osoba znajdująca się w odległości do półtora kilometra od centrum wybuchu natychmiast umierała.

Dom, w którym mieszkali katoliccy duchowni, stał na swoim miejscu, podczas gdy wszystkie inne budynki rozpadły się niczym domki z kart.

W czasie, kiedy to się zdarzyło, ojciec Schiffer miał 30 lat. Ten jezuita nie tylko przeżył, ale cieszył się również dobrym zdrowiem przez następne 33 lata.

W jaki sposób kapłan i pozostali misjonarze mogli przeżyć wybuch atomowy, który spowodował śmierć wszystkich innych w promilu dziesięciu kilometrów od epicentrum wybuchu, a katoliccy duchowni byli oddaleni od niego zaledwie o jeden kilometr? Jest to absolutnie niewytłumaczalne z naukowego punktu widzenia.

Interesującym faktem może się okazać to, że ta grupa była szczególnie oddana przesłaniu fatimskiemu. Jezuici „żyli” nim. Codziennie odmawiali różaniec i czynili pokutę.

Co ciekawe, historia powtórzyła się kilka dni później w Nagasaki, drugim japońskim mieście dotkniętym wybuchem bomby atomowej. Zarówno w Hiroszimie, jak i Nagasaki jedynymi, którzy ocaleli, byli duchowni katoliccy. Jeszcze więcej budynków zostało zniszczonych. Jednak w obu przypadkach ocalały prawie nietknięte domy misjonarzy.

Wszyscy inni znajdujący się w odległości trzy razy większej od miejsca wybuchu, aniżeli ci duchowni, zginęli natychmiast. Według praw fizyki jezuici – nawet jeśli udało im się jakimś cudem przeżyć – powinni byli zginąć w ciągu kilku minut w następstwie promieniowania. Tymczasem tak się nie stało…

Po kapitulacji Japończyków amerykańscy lekarze powiedzieli ojcu Schifferowi, że jego ciało wkrótce zacznie się rozkładać w następstwie promieniowania. Ku wielkiemu zdziwieniu medyków ciało ojca Huberta nie tylko nie zaczęło się psuć, ale przez 33 lata nie wykazywało najmniejszych oznak napromieniowania ani żadnych innych skutków ubocznych spowodowanych wybuchem bomby jądrowej.

Naukowcy przebadali grupę jezuitów 200 razy w ciągu następnych 30 lat i nie stwierdzili u nich nigdy żadnych skutków ubocznych.

Czy mógł to być szczęśliwy traf? Czy konstruktorzy bomby mogli ją tak zbudować, aby nie zabijała amerykańskich obywateli? Nie ma takiej możliwości, by bomba atomowa skonstruowana z uranu 235 pozostawiła nietknięty niewielki obszar, podczas gdy wszystko dookoła znikało z powierzchni ziemi.

Jezuici doskonale zdawali sobie sprawę z tego, kto był „sprawcą” tego cudu. Mówili: „Jesteśmy przekonani, że przeżyliśmy, ponieważ żyliśmy przesłaniem fatimskim. Żyliśmy i codziennie głośno odmawialiśmy różaniec w naszym domu.”

Ojciec Schiffer był przekonany, że ocalał dzięki opiece Matki Bożej, która uchroniła go od wszystkich negatywnych konsekwencji wybuchu bomby atomowej.

Świeccy naukowcy nie dają wiary tym tłumaczeniom. Są przekonani, że musi istnieć jakieś inne „prawdziwe” wyjaśnienie tej zagadki. Tymczasem minęło ponad 60 lat od zdarzenia i do tej pory nie są w stanie wytłumaczyć tego zjawiska.

Z naukowego punktu widzenia to, co się przytrafiło tym jezuitom w Hiroszimie, wciąż przekracza wszelkie prawa fizyki. Trzeba przyznać, że musiała tam być obecna inna siła, której moc była w stanie przemienić energię i materię tak, by były one znośne dla ludzi. A to już przekracza nasze wyobrażenie.

Dr Stephen Rinehart z Departamentu Obrony USA, ceniony na całym świecie ekspert w dziedzinie wybuchów jądrowych, tak to skomentował:

„Błyskawiczna kalkulacja pokazuje, że w odległości jednego kilometra od wybuchu dominuje temperatura od 2500-3000 stopni Celsjusza, a fala ciepła uderza z prędkością dźwięku napierając z ciśnieniem większym niż 600 psi (1 psi to około 69 hektopaskali). Jeśli jezuici znajdujący się w obrębie jednego kilometra od epicentrum wybuchu byli poza plazmą bomby atomowej, ich siedziba powinna być ponad wszelką wątpliwość zniszczona. Konstrukcje żelbetowe, jak i z cegły – z których zwykle zbudowane są centra handlowe – ulegają zniszczeniu w wyniku nacisku 3 psi. Takie ciśnienie powoduje uszkodzenie słuchu i wypadanie okien. Przy 10 psi uszkodzeniu ulegają płuca oraz serce. Z kolei ciśnienie rzędu 20 psi rozsadza kończyny. Głowa eksploduje przy ciśnieniu 40 psi i takiego naporu ciśnienia nikt nie jest w stanie przeżyć, gdyż czaszka zostaje zwyczajnie rozsadzona. Wszystkie bawełniane ubrania zapalają się w temperaturze około 200 stopni Celsjusza, a płuca wyparowują w ciągu minuty od wciągnięcia tak gorącego powietrza. W takich warunkach nie jest możliwe, aby ktokolwiek przeżył. Nikt nie powinien zostać przy życiu w odległości jednego kilometra. Ani w odległości dziesięć razy większej – dziesięć do piętnastu kilometrów od epicentrum wybuchu. Widziałem, jak rozpadały się ceglane ściany szkoły podstawowej. Sądzę, że zaledwie kilka osób, które nie uległy całkowitemu spaleniu, przeżyło. Ale umarły one w ciągu następnych piętnastu lat z powodu raka. Rekonesans zdjęć panoramicznego widoku z epicentrum wybuchu, gdzie znajdował się kiedyś szpital Shima Hospital, w pobliżu domu jezuitów, ujawnił, że pozostały dwa budynki nietknięte. Sądzę nawet, że w budynkach widoczne były okna. Jednym z nich był kościół oddalony kilkaset metrów od pierwszego budynku, którego ściany wciąż stały, jedynie zniknął dach. Departament Obrony nigdy oficjalnie nie skomentował tego wydarzenia i przypuszczam, że to było sklasyfikowane, ale nigdy nieporuszane w literaturze przedmiotu. Sądzę, że jest możliwe, iż jezuici zostali poproszeni o to, aby nigdy nie wypowiadali się na ten temat.”

Dla Boga, który stworzył materię i energię, to kwestia woli. Działanie praw, które rządzą tymi zjawiskami, zostało zwyczajnie zawieszone.

To, co się stało w Hiroszimie i Nagasaki, przytrafiło się także w dawnych czasach wiernym sługom Boga: Szadrakowi, Meszakowi i Abed-Nedze, o czym mówi Księga Daniela [3, 19-24]:

„Na to wpadł Nabuchodonozor w gniew, a wyraz jego twarzy zmienił się w stosunku do Szadraka, Meszaka i Abed-Nega. Wydał rozkaz, by rozpalono piec siedem razy bardziej, niż było trzeba. Mężom zaś najsilniejszym spośród swego wojska polecił związać Szadraka, Meszaka i Abed-Nega i wrzucić ich do rozpalonego pieca. Związano więc tych mężów w ich płaszczach, obuwiu, tiarach i ubraniach, i wrzucono do rozpalonego pieca. Ponieważ rozkaz króla był stanowczy, a piec nadmiernie rozpalony, płomień ognia zabił tych mężów, którzy wrzucili Szadraka, Meszaka i Abed-Nega. Trzej zaś mężowie, Szadrak, Meszak, Abed-Nega, wpadli związani do środka rozpalonego pieca. I chodzili wśród płomieni wychwalając Boga i błogosławiąc Pana.”

Cud w katedrze?

Katedra w Hiroszimie została całkowicie zniszczona z wyjątkiem figur: Najświętszego Serca Jezusowego i Niepokalanego Serca Maryi, które pozostały nietknięte. Poniżej zdjęcie jedynego, cudownie uratowanego kawałka katedry, na którym widoczne są ocalałe figury:

Źródło: www.konflikty.pl; www.rozancowe-karty.com.pl.

Cudownie ocaleni w Hiroszimie


Cudownie ocaleni w Hiroszimie
 

     Sierpień 1945 r. zapisał się w dziejach świata jako dzień zrzu-v3cenia przez Amerykanów bomby atomowej na Hiroszimę. Nie mam jednak zamiaru przypominać ofiar, które szacuje się na kilkadziesiąt tysięcy, nie licząc wielu tysięcy osób, które umarły w kolejnych latach w wyniku choroby popromiennej. Chcę wspomnieć ośmiu jezuitów, którzy przeżyli wybuch bomby atomowej, pomimo przebywania w okolicy epicentrum wybuchu.

     Aby uświadomić sobie potęgę mocy Bożej, trzeba przypomnieć potworność zniszczeń, które dokonały bomby zrzucone na Hiroszimę, a kilka dni później na drugie japońskie miasto - Nagasaki. Oba miasta w ciągu kilku chwil od eksplozji praktycznie przestały istnieć. Ogromna kula ognia pochłonęła niemal wszystko w promieniu kilku kilometrów, a fala uderzeniowa spowodowała olbrzymie zniszczenia w promieniu dalszych kilkunastu kilometrów. Domy rozpadły się, jak gdyby były zbudowane z kart, a ludzie przebywający w okolicach epicentrum wybuchu dosłownie wyparowali.


Wśród ocalonych był
o. Pedro Aruppe,
późniejszy generat
jezuitów

     Wspomniani jezuici przebywali około kilometra od epicentrum wybuchu. W takiej odległości od miejsca eksplozji bomby atomowej o mocy, którą posiadała bomba nazwana "Little Boy", temperatura osiąga do 3 tys. stopni Celsjusza, a fala gorąca uderza z ciśnieniem o mocy ok. 600 psi. Już nacisk 3 psi powoduje uszkodzenie słuchu. Przy 10 psi uszkodzeniu ulegają płuca oraz serce. Ciśnienie 20 psi rozsadza kończyny, a głowa eksploduje przy ciśnieniu 40 psi i takiego naporu ciśnienia nie powinien przeżyć żaden człowiek. A katoliccy duchowni cudownie ocaleli pomimo ciśnienia o mocy ok. 600 psi.

     W chwili wybuchu bomby jezuici znajdowali się w swoim domu zakonnym, który dzieliło od epicentrum wybuchu zaledwie kilka budynków. Po eksplozji ich dom stal na swoim miejscu, gdy wszystkie inne budynki zostały dosłownie zmiecione. Nawet jeśli kapłani dziwnym trafem przeżyliby moment wybuchu, powinni byli zginąć w ciągu kilku minut w wyniku napromieniowania. Oni jednak nie tylko zdołali opuścić teren zniszczeń nietknięci, to żyli w zdrowiu przez kolejne lata, nie cierpiąc z powodu choroby popromiennej. Potwierdzają to wyniki ok. 200 badań, którym zostali poddani w ciągu 30 lat.

     Choć Departament Obrony USA nigdy oficjalnie nie skomentował faktu ocalenia jezuitów, dr Stephen Rinehart, pracownik Departamentu, ceniony na całym świecie ekspert w dziedzinie wybuchów jądrowych, powiedział o duchownych: "Nie jest możliwe, aby ktokolwiek przeżył. Nikt nie powinien zostać przy życiu w odległości jednego kilometra. Przypuszczam, że ich ocalenie było sklasyfikowane, ale nigdy nie poruszane w literaturze przedmiotu. Sądzę, że jest możliwe, iż jezuici zostali poproszeni o to, aby nigdy nie wypowiadali się na ten temat".

     Nie ma się co dziwić takiej postawie, bowiem trudno politykom, wojskowym i naukowcom odnosić się do cudu, do tego, co jest niewytłumaczalne z naukowego i zdroworozsądkowego punku widzenia. Ale dla Boga wszystko jest możliwe.

     Nie jest tajemnicą, że wspólnota jezuitów z Hiroszimy była szczególnie oddana Matce Bożej Fatimskiej. Jezuici codziennie odmawiali różaniec i czynili pokutę. Sami nie mieli wątpliwości, że przeżyli, ponieważ żyli przesłaniem fatimskim. Za wstawiennictwem przenajświętszej Maryi, która otoczyła matczyną opieką swoje wierne dzieci, Bóg, który stworzył materię i energię, w stosunku do jezuitów zawiesi! ich działanie. A wszystko za sprawą Fatimy.

     Fatima - to imię, które przez wieki kojarzyło się z treściami antychrześcijańskimi. było to bowiem imię córki Mahometa - proroka pierwszego czerwonego niebezpieczeństwa. Boża Opatrzność sprawiła, że w czasie tworzenia się drugiego czerwonego niebezpieczeństwa - ateistycznego komunizmu - imię Fatima nabrało cudownego chrześcijańskiego znaczenia. To właśnie w Fatimie Matka Boża Różańcowa objawiła się trójce portugalskich pastuszków. W trzecim roku I wojny światowej Najświętsza Panna zstąpiła na ziemię, by przekazać orędzie pokoju. Trzymała w ręku różaniec - broń, której mężczyźni powinni użyć dla zakończenia wszystkich wojen.

     13 października 1917 r. Matka Boża wypowiedziała te oto słowa: "Jestem Królową Różańca świętego. Przychodzę zachęcić wiernych do zmiany życia, aby nie zasmucali grzechami swymi Zbawiciela, który jest tak obrażany, aby odmawiali różaniec, aby poprawili się i czynili pokutę za grzechy." Zatem przesłaniem Matki Bożej Fatimskiej, której pozostali wierni jezuici z Hiroszimy, była modlitwa różańcowa i pokuta za grzechy świata, o pokój na świecie i nawrócenie grzeszników.

     Dziś głoszenie orędzia fatimskiego jest szczególnie istotne z powodu wojen toczących się na świecie, a ostatnio agresji imperialnej Rosji na maleńką Gruzję. Niech modlitwa za przyczyną Matki Bożej Fatimskiej o pokój na świecie obejmie także naród gruziński, tak bliski sercom wielu Polaków.

 

Adam Górski

Tekst pochodzi z Tygodnika

24 sierpnia 2008

Lux Aeterna By Clint Mansell

Współczesny kompozytor.

Clint Mansell (ur. 7 stycznia 1963 roku) – angielski muzyk i kompozytor. Urodził się w Coventry w Anglii. Karierę muzyczną rozpoczął jako wokalista i gitarzysta zespołu Pop Will Eat Itself. Dzięki uprzejmości swojego przyjaciela Darrena, Clint zadebiutował w filmie π, nagrywając do niego ścieżkę dźwiękową. Następnym dziełem jakie stworzył była ścieżka do Requiem dla snu, dzięki której artysta zdobył wielki rozgłos. Kompozycje które napisał do tego filmu pojawiały się również często w zwiastunach, najbardziej znaną wersją jest Requiem for a Tower, stworzona na potrzeby zwiastunu do drugiej części Władcy pierścieni Petera Jacksona.

Clint Mansell i grupa muzyczna Cronos/Kronos

Super muzyka

Tu muzyka w zwiastunie filmu 2012

Clint Mansell

Clint Mansell I

data urodzenia:
1963-01-07
miejsce urodzenia:
Coventry, Anglia, Wielka Brytania

Clinton Darryl Mansell przyszedł na świat 7 stycznia 1963 r w Coventry (Anglia, Wielka Brytania). Jest znany jako muzyk, kompozytor oraz były wokalista i gitarzysta kapeli „Pop will eat itself”. Po rozwiązaniu zespołu w roku 1996, Mansell został zaproszony przez swojego przyjaciela, Darrena Aronofsky’ego, do stworzenia muzyki dla swojego debiutanckiego filmu pt. „Pi” (Clint zagrał w nim również… jako aktor). Następnie został twórcą dobrze przyjętej ścieżki dźwiękowej w kolejnym filmie Aronofsky’ego – „Requiem dla snu” – za co zdobył spory rozgłos i uznanie. Jego główna kompozycja pt. „Lux Aeterna” stała się niezwykle popularna, pojawiając się w wielu różnorodnych reklamach oraz filmowych zwiastunach (np. we „Władcy Pierścieni: Dwie Wieże”). Skomponował również muzykę w kilku innych filmach Darrena (m.in. w „Czarnym Łabędziu”). więcej

filmografia Clint Mansell

przejdź do filmów (30) | seriali (2) | gier wideo(1)

filmy

przejdź do zawodu: muzyka (30) | aktor (1)

muzyka tytuł
2012
2011
2010
2010 
  • Czarny łabędź
  • Black Swan
  • za ten film otrzymał nominację do nagrody Grammy oraz 3 inne nominacje
2010 
2009
  • Moon
  • za ten film otrzymał nominację do nagrody BIFA
2009 
2009 
2008
2008 
2007
2006
  • Źródło
  • Fountain, The
  • za ten film otrzymał nagrodę WSA oraz 1 inną nagrodę i 1 nominację
2006 
2005
2005 
2005 
2004
2003
2002
2002 
2002 
2002 
2002 
2002 
2001
2001 
2001 
2001 
2000
1998
aktor
1998

seriale

przejdź do zawodu: muzyka (2)

muzyka tytuł
2004
2004 

gry wideo

przejdź do zawodu: muzyka (1)

muzyka tytuł
2012

To jest doskonały system energetyczny domu.

To jest doskonały system energetyczny domu.

Techno manipulacja szokujące wyznanie!

Jest to historia o Polaku, który w latach 80′ wyjechał do Niemiec, by tam pracować i rozwijać się. Po jakimś czasie jego droga zbiegła się z nowo tworzącym się ruchem techno. Z roku na rok wspinał się po kolejnych szczeblach kariery, przez niektórych był określany mianem pierwszego techno-operatora. Nie mając pojęcia z kim ma do czynienia, brnął co raz dalej, aż w końcu stanął przed możliwością dołączenia do techno-elity, która jest głównym organizatorem największych imprez techno-trans.
Zaproponowano mu władzę, prestiż i pieniądze, ale ceną za to wszystko miała być jego własna dusza!!!

Posłuchaj jakiego wyboru dokonał i jak się potoczyły jego dalsze losy.
Materiał trwa ok 100 min. i ma charakter religijny, ale nawet jeśli jesteś ateistą/ką, to na pewno ten czas nie będzie stracony. Zapewniam Cię, że doznasz szoku!

Techno manipulacja szokujące wyznanie! cz 1/11

Techno manipulacja – szokujące wyznanie! cz.2/11

Techno manipulacja – szokujące wyznanie! cz.3/11

Techno manipulacja – szokujące wyznanie! cz.4/11

Techno manipulacja – szokujące wyznanie! cz 5/11

Techno manipulacja – szokujące wyznanie! cz.6/11

Techno manipulacja – szokujące wyznanie! cz.7/11

Techno manipulacja – szokujące wyznanie! cz 8/11

Techno manipulacja – szokujące wyznanie! cz 9/11

Techno manipulacja – szokujące wyznanie! cz 10/11

Techno manipulacja – szokujące wyznanie! cz 11/11

Układ Słoneczny

Układ Słoneczny to osiem planet i gwiazda, to nasz znajomy, stabilny zakątek wszechświata. Ale co naprawdę wiemy o jego narodzinach? Czy jest niepowtarzalny? Niedawne odkrycia ujawniają jego sekrety — brutalną historię zderzających się planet, spośród których część została pochłonięta przez Słońce, a modele jego przyszłości przewidują gwałtowną śmierć. Od czasu odkrycia w 1992 roku pierwszej planety krążącej wokół innej gwiazdy zidentyfikowano około 280 obcych systemów planetarnych. Tylko przyglądając się systemom odległym od Słońca możemy naprawdę zrozumieć, jak niezwykły jest nasz mały skrawek wszechświata.

Ziemia

Ziemia jest największą i najgęstszą z planet wewnętrznych, jedyną z pewnością aktywną geologicznie i jedyną znaną planetą na której istnieje życie. Jej hydrosfera jest unikalna wśród planet skalistych. Jest także jedyną planetą gdzie została zaobserwowana tektonika płyt. Atmosfera ziemska jest odmienna od atmosfer pozostałych planet i jest wciąż kształtowana przez procesy biologiczne, dzięki którym zawiera 21% wolnego tlenu. Posiada jednego naturalnego satelitę – Księżyc – jedynego dużego satelitę pośród planet skalistych w Układzie Słonecznym. Czasem wręcz określa się układ Ziemia-Księżyc jako planetę podwójną.

Gotye – NAPISY PL – Somebody That I Used To Know (feat. Kimbra) – Polish lyrics [HD]

Gotye, właśc. Wouter De Backer (ur. 21 maja 1980 w Brugii) – australijski muzyk z Melbourne w Australii. Jest wykonawcą muzyki alternatywnej (indie rock) oraz twórcą tekstów piosenek.

Imię i nazwisko Wouter De Backer
Data i miejsce urodzenia 21 maja 1980 Brugia, Belgia
Pochodzenie Australia Melbourne
Instrument gitara, perkusja, instrumenty klawiszowe, syntezator
Gatunek indie rock, rock eksperymentalny
Zawód muzyk, autor utworów

Gotye – Somebody That I Used To Know
Tekst piosenki:

Now and then I think of when we were together
Like when you said you felt so happy you could die
Told myself that you were right for me
But felt so lonely in your company
But that was love and it’s an ache I still remember

You can get addicted to a certain kind of sadness
Like resignation to the end
Always the end
So when we found that we could not make sense
Well you said that we would still be friends
But I’ll admit that I was glad that it was over

But you didn’t have to cut me off
Make out like it never happened
And that we were nothing
I don’t even need your love
But you treat me like a stranger
And that feels so rough
No, you didn’t have to stoop so low
Have your friends collect your records
And then change your number
I guess that I don’t need that though
Now you’re just somebody that I used to know } x 3

Now and then I think of all the times you screwed me over
But had me believing it was always something that I’d done
And I don’t wanna live that way
Reading into every word you say
You said that you could let it go
And I wouldn’t catch you hung up on somebody that you used to know…

But you didn’t have to cut me off
Make out like it never happened
And that we were nothing
I don’t even need your love
But you treat me like a stranger
And that feels so rough
No, you didn’t have to stoop so low
Have your friends collect your records
And then change your number
I guess that I don’t need that though
Now you’re just somebody that I used to know

Somebody that I used to know
That I used to know
Somebody that I used to know
That I used to know
Somebody that I used to know
That I used to know
Somebody that I used to know
That I used to know

Somebody…

Tłumaczenie:
Ukryj tłumaczenie
Od czasu do czasu myślę o tym gdy byliśmy razem
Jak wtedy, kiedy powiedziałaś, że jesteś tak szczęśliwa, że mogłabyś umrzeć
Mówiłem sobie, że jesteś dla mnie tą właściwą
Ale czułem się tak samotny w twym towarzystwie
Ale to była miłość i ten ból, który wciąż pamiętam

Można się uzależnić od pewnego rodzaju smutku
Jak pogodzenie się z końcem
Zawsze końcem
Więc gdy stwierdziliśmy, że to nie ma sensu
Powiedziałaś, że wciąż możemy być przyjaciółmi
Ale przyznam że byłem zadowolony, że to koniec

Ale nie musiałaś mnie odcinać
Udawać, że to nigdy się nie wydarzyło
Że między nami nic nie było
I nawet nie potrzebuję twojej miłości
Ale ty traktujesz mnie jak obcego
I to jest takie szorstkie.
Nie musiałaś się zniżać do tego poziomu,
by prosić znajomych o odbiór twoich płyt
a potem zmieniać numer
Wydaje mi się że nawet nie jest mi potrzebny,
Teraz jesteś po prostu kimś kogo kiedyś znałem

Czasem myślę o chwilach kiedy mnie oszukiwałeś
i sprawiałeś że wierzyłam, że to ja zawsze robię coś źle
Nie chcę tak żyć
Wczytując się w każde twoje słowo, które wypowiadasz
Powiedziałeś, że możesz odpuścić
I nie złapię cię na tym, że masz obsesję na punkcie kogoś kogo kiedyś znałeś….

Ale nie musiałaś mnie odcinać
Udawać, że to nigdy się nie wydarzyło
Że między nami nic nie było
I nawet nie potrzebuję twojej miłości
Ale ty traktujesz mnie jak obcego
I to jest takie szorstkie
Nie musiałaś się zniżać do tego poziomu
by prosić znajomych o odbiór twoich płyt
a potem zmieniać numer
Jednak myślę, że obyłbym się bez tej myśli, że
Teraz jesteś po prostu kimś kogo kiedyś znałem

Kimś kogo kiedyś znałem
kiedyś znałem
Kimś kogo kiedyś znałem
kiedyś znałem

Kimś…

Nauka

Nauka – autonomiczna część kultury służąca wyjaśnieniu funkcjonowania świata, w którym żyje człowiek[1]. Nauka jest budowana i rozwijana wyłącznie za pomocą tzw. metody naukowej lub metod naukowych nazywanych też paradygmatami nauki poprzez działalność badawczą prowadzącą do publikowania wyników naukowych dociekań. Proces publikowania i wielokrotne powtarzanie badań w celu weryfikacji ich wyników, prowadzi do powstania wiedzy naukowej. Zarówno ta wiedza jak i sposoby jej gromadzenia określane są razem jako nauka.

Pojęcie „nauka” w języku polskim jest znacznie szersze niż angielskie „science”, które obejmuje jedynie nauki przyrodnicze. Osiągnięcia nauki oraz obraz świata, który ona buduje, stały się częścią kultury masowej. Ludzie z jednej strony wierzą we wszechmoc nauki, ale z drugiej strony obawiają się negatywnych skutków, zastosowania jej w złym celu. Naukowiec budzi szacunek jako osoba starająca się obiektywnie spoglądać na rzeczywistość. Jednocześnie istnieje negatywny stereotyp szalonego badacza w poplamionym fartuchu, który w mrocznym laboratorium przeprowadza podejrzane eksperymenty, aby wykraść naturze jej kolejną tajemnicę.

W opozycji do świata nauki posługującego się metodą naukową znajduje się pseudonauka (i paranauka), której przedstawiciele odrzucają takie podejście do prowadzania badań. Naukowcy wytykają im, że wykorzystują autorytet nauki, aby promować niesprawdzone hipotezy i domysły, które nie dają się zweryfikować naukowo.

źródło: wikipedia

Człowiek

Człowiek – (łac. Homo) – rodzaj ssaków naczelnych z rodziny człowiekowatych (Hominidae),
Człowiek – istota o najwyższym stopniu świadomości z zamieszkujących Ziemię,

Człowiek wyrasta średnio do 1 m i 75 cm, choć zdarzają się indywidua wykazujące dewiację od średniej. Posiada liczne rozgałęzienia w postaci rąk i nóg, mocno zrośnięte z resztą ciała. Tymi kończynami najczęściej bije słabszych, deprawuje nieletnich, molestuje feministki, szkaluje Kościół i morduje inne gatunki, jak i swój własny. Miłuje się w niszczeniu otaczającego nas świata jak i w cierpieniu innych. Pewnie dlatego powstało stwierdzenie dlaczego Wszechświat jest niebezpieczny? Bo zamieszkują go ludzie!.

Pochodzenie

Istnieje kilka wersji pochodzenia człowieka. Do tej pory naukowcy zdołali ustalić, że przybył on z Afryki. Potwierdzają to obserwacje wysokorozwiniętych społeczeństw Europy Zachodniej lub Ameryki Północnej, ale wystarczy przejść się ulicami polskich miast, by znaleźć sporo dowodów na prawdziwość tej tezy. Ważniejszą jednak sprawą, jest pytanie, skąd wziął się Homo Sapiens w Afryce. Istnieją trzy główne nurty, wyjaśniające genezę człowieka:

* Ewolucja – zgodnie z tym twierdzeniem, nasi praprzodkowie stwierdzili dawno, dawno temu, że znudziło im się prostowanie bananów na drzewach i postanowili zmienić swój dotychczasowy tryb życia na bardziej przyziemny. Możliwe też, że w całej okolicy skończyły się banany do prostowania i praludzie zostali zmuszeni do poszukania sobie nowych drzew. Jak wiadomo, duża część Afryki pokryta jest pustyniami, a nasi przodkowie nie znali jeszcze wtedy kompasu, w związku z czym szukanie nowego lasu zajęło im sporo czasu. Po drodze warunki klimatyczne wymusiły na nich lekką zmianę imidżu. Okazało się bowiem, że gorący piasek powoduje odparzenia na dłoniach przy poruszaniu się na czworaka, a gęste futro zbyt szybko się poci i robią się na nim kołtuny. Mimo protestów zatwardziałych tradycjonalistów poddano się dokładnej depilacji, a tylnych rąk zaczęto używać, jako środka lokomocji.
* Kreacjonizm – według tej hipotezy, pewien zdolny artysta o pseudonimie Bóg, w przypływie natchnienia/nudy, wyrzeźbił człowieka (nie kobietę) z gliny i nadał rzeźbie imię: Adam. Adaś jednak, jak na samca przystało, czuł się niewyżyty i poprosił o jakąś niunię na szybko. Bóg proponował mu idealną istotę w zamian za rękę i nogę, a że Adam zgodził się ostatecznie na żebro, efekt jest taki, a nie inny. Kobieta nazwana została Ewą i jak przystało na istotę tej płci, zaczęła od razu wprowadzać swoje porządki. Nie wiadomo, jakie dokładnie kontakty łączyły ją z pewnym indywiduum, które zamieszkiwało ich posiadłość, zwaną Rajem. Był to pewien typ spod ciemnej gwiazdy (kobiety lecą na przestępców), który oczarował Ewę swoim ogromnym wężem i przekonał do popełnienia pierwszego przestępstwa. Istniało bowiem w Raju drzewo, na którym rosły proste banany. Bóg zakazał ich zrywania, jednak uwiedziona przez gangstera kobieta złamała zakaz i wzięła jeden owoc. Po jego spożyciu, pierwsi ludzie stwierdzili nagle, że zapomnieli włożyć na siebie ubranie. Gdy to zrobili, Bóg zorientował się, że brakuje mu jednego okazu bezcennych, prostych bananów i wściekły na złodziei, wygonił ich ze swojego prywatnego ZOO. Na do widzenia nakazał im jeszcze rozmnażać się, jak króliki, bowiem życie od tamtej pory miało już nie trwać wiecznie.
* Paleoastronautyka – wyznawcy tej teorii twierdzą, że człowiek został stworzony przez kosmitów w ich supernowoczesnych laboratoriach. Jako dowody tej teorii przytaczają piramidy i sumeryjskie baśnie.

[edytuj] Cykl życiowy
NonNews
Zobacz w NonNews temat:
Człowiek się obudził i wstał!

* Niemowlęctwo – w tym okresie życia osobnik człekokształtny wydaje z siebie niezidentyfikowane dźwięki, zarówno z jednej jak i drugiej strony, które świadczą o jego aktywności życiowej. Ma podobne oczka do mamusi, zaś podbródek i najmniejszy palec u stopy po tatusiu. Jest bezradny (i głupi zresztą też).
* Dzieciństwo – niemowlę przechodzi metamorfozę i staje się fizycznie bardziej podobne do dorosłego osobnika swojego gatunku. Ma już znacznie mniejszą głowę oraz dłuższe wszystkie członki. Cały czas spędza na jedzeniu, załatwianiu się, bieganiu i robieniu hałasu, rzadziej spaniu.
* Nastolatek – najcięższy dla przedstawicieli tego gatunku. Zaczyna się mieć jakieś „obowiązki”, „chodzić” do szkoły, wyżywać się na słabszych, próbować i uczyć się rzeczy, które przypisywane są dorosłym.
* Dorosły – ludź już perfekcyjnie opanował umiejętność udawania dorosłego. Umie już rozkazywać innym (zwłaszcza tym młodszym), wmówić sobie, że pozjadał wszystkie rozumy i umiejętnie wmawiać to innym ludziom. Uważa, że właśnie na niego spadło najwięcej obowiązków (pozostałości z wieku nastoletniego) i całą swoją frustrację i agresję wyładowuje na osobnikach młodszych (najczęściej na własnych potomkach).
* Starość – przedojrzały, ponieważ wygląda jak przedojrzała śliwka. Tak, te osobniki z racji swojej długowieczności i dobrego przystosowania (które powoduje, że nie chcą zejść z tego świata) mają największą wiedzę na temat otaczającego je środowiska. Często zdarza się, że dochodzi do regresji, ponieważ człowiek zaczyna gaworzyć i jęczeć, jak to go wszystko boli, niczym w okresie niemowlęcym. W końcu, po pewnym okresie, żegna się ze światem na taki amen, że nawet Bóg święty mu nie pomoże.

[edytuj] Oddychanie

Człowiek zazwyczaj oddycha nosem, wciągając przezeń różne mieszanki gazowe lub ziołowe. Najpowszechniejszą spośród mieszanek gazowych jest powietrze. Badania przeprowadzone przez niezależną agencję wskazują, że powietrze cieszy się niesłabnącą popularnością, oscylującą wokół 100%. Ocenia się, że jest ona stosunkowo najmniej szkodliwa, skoro osobnicy tego gatunku potrafią przeżyć po niej nawet sto kilkanaście lat. Inne mieszanki nie mogą się pod tym względem równać z powietrzem i po nich człowiek żyje zwykle o wiele krócej.
[edytuj] Żywienie

W hodowli człowieka zużywane są spore ilości paszy. W różnych stadiach rozwojowych stosuje się inne mieszanki paszowe:

* Niemowlęctwo – podstawową paszą jest mleko, czyli niestrawny, biały płyn o rzekomo dobroczynnym działaniu.
* Młodość – podstawową paszą są chipsy, frytki, hamburgery i lody. W późnej młodości płyny są uzupełniane sporymi dawkami wzmacniaczy,
* Dorosłość – podstawową paszą w tym okresie są małe, nieapetyczne kanapki, podgryzane skrycie pod biurkiem tak, żeby szef nie widział. Ewentualnie, kiedy szef jednak zobaczy, wylanie z pracy można oblać piwskiem.
* Starość – w tym okresie człowiek zadowala się dosłownie byle czym i jest bardzo szczęśliwy, gdy udaje mu się wygrzebać coś do jedzenia ze śmietnika. Ewentualnie, ci lepiej prosperujący osobnicy mogą pożywić się bezsmakową papką z racji tego, że nie mają już zębów.

[edytuj] Rozmnażanie

Rozmnażanie się człowieka poprzedzone jest bardzo skomplikowanym rytuałem godowym. Rozpoczyna się on od przystrojenia samicy człowieka w różne szmatki, co powoduje ślinotok u samców, połączony z przyspieszonym tętnem i stawaniem na baczność organu płciowego. Kolejnym krokiem jest doustna, doszyjna, dopiersiowa i dobrzuszna wymiana płynów organicznych. W tej fazie może zaistnieć dodatkowy bodziec w postaci nastrojowej muzyki i przyciemnianych świateł, choć nie jest on konieczny. Kolejną fazą jest pośpieszne i bezładne zdzieranie wyżej wymienionych szmatek z samicy, zakończone gwałtownymi ruchami posuwisto-zwrotnymi samca, samicy lub obojga. Wydawane są przy tym przez ciężkie sapnięcia, westchnięcia, a nawet krzyki świadczące o tym, że jest to bardzo ciężka i bolesna praca. Samiec na wieść o potomku często ucieka w popłochu przed samicą lub zostaje, jeśli w pobliżu nie ma młodszych samic w stadzie.
[edytuj] Zastosowanie

Człowiek, mimo swoich wad, jest jednak dość pożytecznym stworzeniem. Można go stosować w polu, przy zbiorze bawełny, albo do prostych prac domowych, choćby przy zmywaniu garów czy sprzątaniu.

Wrodzona umiejętność przemieniania swej postaci czyni z człowieka ciekawe i oryginalne zwierzę. Może on zmienić się w dowolne znane sobie zwierzę, co znajduje odbicie w znanych przysłowiach: Człowiek człowiekowi wilkiem, świnia, nie człowiek. Jednak ta cecha człowieka nie znajduje szerokiego, optymalnego zastosowania w życiu codziennym.

nonsensopedia

Istotne cechy kultury i płaszczyzny zjawisk kulturowych

Kultura związana jest z człowiekiem. Jest zjawiskiem społecznym i powtarzalnym (naukowiec, który nie ujawni swego wynalazku szerszemu gronu, nie włączy go tym samym do elementów kultury, lecz po jakimś czasie zrobić to może inny uczony, który niezależnie od niego doszedł do tych samych wniosków). Kultura jest zbiorem zjawisk wyuczonych (czyli przekazywanych nie za pośrednictwem genów, lecz na drodze wychowania i uczenia się).

Kultura ma charakter czasowy i przestrzenny. Kultura jest systemem, a więc każda pojedyncza kultura ma własną wewnętrzną logikę. Kultura jest też mechanizmem adaptacyjnym człowieka, jest pośrednikiem między człowiekiem, a środowiskiem, które ten zamieszkuje.
Płaszczyzny zjawisk kulturowych[edytuj]

* Materialna – każde zjawisko kulturowe ma jakiś wymiar materialny.
* Behawioralna – zjawiska kulturalne są związane nierozerwalnie z zachowaniami motorycznymi (zewnętrznymi, czyli czynnościami związanymi z tworzeniem i odbiorem dzieła kulturowego lub wewnętrznymi, czyli przeżyciami, odczuciami, bądź wypowiedziami).
* Psychologiczna – dla niektórych badaczy ważne są: wartościowanie, oceny, postawy, motywy i znaczenia nadawane przez człowieka przedmiotom materialnym i zachowaniom.
* Aksjonormatywna – można też wyróżnić w kulturze normy i wartości.

źródło: wikipedia

Kultura a natura

Gatunek ludzki jako jedyny ze wszystkich gatunków na Ziemi zdołał wytworzyć kulturę. W tym sensie kultura nie jest przeciwieństwem natury, lecz stanowi jej konieczny rezultat. Dzięki rozwojowi na drodze ewolucji homo sapiens osiągnął taki poziom, który pozwolił mu w sposób świadomy przeobrażać świat rzeczywisty znajdujący się wokół niego. Dlatego nazywa się często człowieka „zwierzęciem tworzącym kulturę”.

Jednak izolowana jednostka ludzka nie jest w stanie wytworzyć samodzielnie kultury, do tego potrzeba zbiorowości ludzkiej, przekazującej swe doświadczenia z pokolenia na pokolenie. Nawet najbardziej inteligentny człowiek, lecz pozbawiony kontaktów z dotychczasowym dziedzictwem jakiejś zbiorowości ludzkiej, nie będzie w stanie wytworzyć jakiejkolwiek złożonej „całości kulturowej” jedynie w oparciu o swe umiejętności i dostępne mu zasoby naturalne.

Można więc powiedzieć, iż kultura wynika z natury (w sensie filogenetycznym), lecz kultura jest przeciwstawna naturze (w sensie ontogenetycznym).

Na temat związku kultury z naturą powstało wiele różnorodnych teorii, z których dwie w całkowicie odmienny sposób podchodzące do tego zagadnienia: funkcjonalizm Bronisława Malinowskiego oraz pierwotna wersja psychoanalizy Zygmunta Freuda.

Bronisław Malinowski traktował kulturę jako formę zaspokajania ludzkich potrzeb, jest ona „środkiem do celu”. Zygmunt Freud również sądził, że kultura jest odpowiedzią na ludzkie potrzeby (zwłaszcza formą radzenia sobie z popędem seksualnym). Jednak uznał, że potrzeby te są represjonowane poprzez system kontroli moralnej i prawnej oraz dostarczanie:

„(…) zastępczego, częściowego i niedoskonałego zaspokojenia w sztuce, nauce, religii. Kultura jest siłą tamującą raczej niż realizującą pierwotne i autentyczne popędy natury.”

Socjobiolog Edward Osborne Wilson natomiast przeciwstawiając się podejściu Freuda przyjmuje tezę, że kultura nie przeciwstawia się naturze, lecz sprzyja ona adaptatywnym wzorcom, jak chociażby unikanie chowu wsobnego, co byłoby niekorzystne dla gatunku. Kazirodztwo w jego ujęciu, przeciwstawnym wobec Freuda, nie jest więc hamowanym przez kulturę instynktem lecz poprzez to, że kultura we wszystkich społeczeństwach sprzeciwia się kazirodztwu, argumentuje że jest to genetycznie wdrukowany wzorzec, na bazie którego powstało wiele motywów rozwijających kulturę.

źródło: wikipedia

Kultura

Ten artykuł dotyczy podstawowego pojęcia kultury.

Kultura (z łac. colere = „uprawa, dbać, pielęgnować, kształcenie”) – termin ten jest wieloznaczny, pochodzi od łac. cultus agri („uprawa ziemi”), interpretuje się go w różny sposób przez przedstawicieli różnych nauk. Kulturę można określić jako ogół wytworów ludzi, zarówno materialnych, jak i niematerialnych: duchowych, symbolicznych (takich jak wzory myślenia i zachowania).

Najczęściej rozumiana jest jako całokształt duchowego i materialnego dorobku społeczeństwa. Bywa utożsamiana z cywilizacją. Również charakterystyczne dla danego społeczeństwa wzory postępowania, także to, co w zachowaniu ludzkim jest wyuczone, w odróżnieniu od tego, co jest biologicznie odziedziczone.

Całość wiedzy na temat kultury próbuje badać dziedzina wiedzy, jaką jest kulturoznawstwo, jednak także na poszczególnych aspektach kultury uwagę skupiają: filozofia kultury, historia kultury, antropologia kulturowa, socjologia kultury, etnografia czy memetyka.

W nauce, inaczej niż w języku potocznym, termin „kultura” nie ma charakteru wartościującego.

źródło: wikipedia